Block to firma zajmująca się płatnościami skoncentrowana na Bitcoinie. Założony w 2009 r. Block ma siedzibę w San Francisco, działa nie tylko w USA, ale też w Kanadzie, części Europy, Australii i Japonii.
"Dziś podejmujemy jedną z najtrudniejszych decyzji w historii naszej firmy: zmniejszamy naszą organizację o niemal połowę, z ponad 10 tysięcy osób do niespełna 6 tysięcy" - napisał Dorsey. - To oznacza, że ponad 4 tysiące z was zostaje poproszonych o odejście lub wchodzi w proces konsultacyjny.
Jak zapewnił, wszyscy pracownicy zostaną poinformowani tego samego dnia - niezależnie od tego, czy odchodzą, czy zostają w firmie.
"Nasz biznes jest silny"
"Nie podejmujemy tej decyzji dlatego, że mamy kłopoty. Nasz biznes jest silny. Zysk brutto nadal rośnie, obsługujemy coraz więcej klientów, a rentowność się poprawia" - podkreślił we wpisie.
Wskazał, że zmienia się sposób działania firmy: "Już widzimy, że narzędzia inteligencji, które tworzymy i których używamy, w połączeniu z mniejszymi i bardziej płaskimi zespołami, umożliwiają nowy sposób pracy, który zasadniczo zmienia to, co oznacza budowanie i prowadzenie firmy. A to przyspiesza bardzo szybko".
Dorsey zaznaczył, że mógł zdecydować się na stopniowe cięcia: "Wybrałem to drugie. Powtarzające się rundy zwolnień niszczą morale, koncentrację i zaufanie, jakie klienci i akcjonariusze pokładają w naszej zdolności do przewodzenia. Wolałbym podjąć twarde, jasne działanie teraz i budować z pozycji, w którą wierzymy, niż zarządzać powolną redukcją ludzi prowadzącą do tego samego efektu".
Odprawy i otwarte kanały
Osoby objęte redukcją mają otrzymać wynagrodzenie za 20 tygodni oraz dodatkowy tydzień za każdy rok pracy, akcje nabyte do końca maja, sześć miesięcy opieki zdrowotnej, służbowe urządzenia oraz 5 tysięcy dolarów wsparcia. W przypadku pracowników spoza USA szczegóły mają zależeć od lokalnych przepisów.
"Nie zamierzamy po prostu usuwać ludzi ze Slacka i poczty i udawać, że nigdy tu nie byli. Kanały komunikacji pozostaną otwarte do czwartkowego wieczoru czasu pacyficznego, aby każdy mógł się właściwie pożegnać i podzielić tym, czym chce" - zapowiedział. "Wolałbym, żeby było to niezręczne i po ludzku, niż efektywne i chłodne".
"Biorę za to odpowiedzialność"
"Decyzja tej skali niesie ryzyko. Ale trwanie w miejscu również je niesie" - zaznaczył. "Akceptuję, że w niektórych przypadkach mogliśmy się pomylić i uwzględniliśmy elastyczność, aby to skorygować i zrobić to, co właściwe dla naszych klientów".
Do odchodzących zwrócił się słowami: "Jestem wam wdzięczny i przepraszam, że was przez to przeprowadzam. Zbudowaliście to, czym ta firma jest dzisiaj. To fakt, który będę honorował na zawsze. Ta decyzja nie jest odzwierciedleniem tego, co wnieśliście".
Do pracowników pozostających w firmie napisał: "To ja podjąłem tę decyzję i biorę za nią odpowiedzialność. Proszę was, żebyście budowali tę firmę razem ze mną. Zamierzamy budować ją z inteligencją w centrum wszystkiego, co robimy - w sposobie pracy, tworzenia i obsługi klientów".
Reakcja rynku i wyniki finansowe
Decyzja zbiegła się z publikacją raportu kwartalnego. Akcje Block wzrosły w handlu posesyjnym o ponad 22 procent po ogłoszeniu planu zwolnień i nowej strategii opartej na sztucznej inteligencji.
W czwartym kwartale spółka zaraportowała skorygowany zysk na akcję na poziomie 0,65 dolara, zgodny z oczekiwaniami Wall Street. Przychody wyniosły 6,25 miliarda dolarów wobec prognozowanych 6,21 miliarda - wynika z danych S&P Global Market Intelligence.
Firma podniosła również całoroczne prognozy. Spółka, która rozwija platformy CashApp i Square, oczekuje wzrostu zysku brutto o 18 procent rok do roku w 2026 roku oraz skorygowanego dochodu operacyjnego na poziomie 3,20 miliarda dolarów, co ma oznaczać marżę rzędu 26 procent.
Opracował Jan Sowa