Piractwo w internecie

Piractwo w internecie

FBI wyznaczyła trzy mln dolarów nagrody za informację, która może doprowadzić do aresztowania i skazania rosyjskiego hakera Jewgienija Bogaczewa. Jest on oskarżony o kierowanie gangiem hakerów odpowiedzialnych za kradzież danych dotyczących kont bankowych i dokonywanie wymuszeń.

Polakom ciągle wydaje się, że w internecie wszystko jest za darmo. Ściągają muzykę, a ulubione filmy i seriale oglądają na serwisach z nielegalnymi treściami. Niektórzy nawet nie wiedzą, że oglądając w internecie mecz piłkarski często okradają firmę, która za jego nadawanie musiała słono zapłacić. Droga do zmiany tej sytuacji jest długa i kręta, ale do przejścia.

Przed sądem w kanadyjskim Quebec stanął 12-letni haker. Wiosną 2012 roku, ten uczeń piątej klasy szkoły podstawowej na zlecenie grupy Anonymous włamał się do kilku państwowych stron internetowych. Spowodował przy tym szkody wyceniane na 60 tysięcy dolarów.

Chiński "biznesmen" został skazany przez amerykański sąd na 12 lat więzienia za sprzedaż skradzionego oprogramowania wartego łącznie około stu milionów dolarów. 36-letni pirat przyznał się, przeprosił i stwierdził, że to co zrobił, było "złe oraz nielegalne".

Christopher Torres i Charles Schmidt - twórcy Nyan Cat i Keyboard Cat pozwali wytwórnię Warner Bros za nieautoryzowane użycie kotów w jednej z gier wyprodukowanych przez WB Games.

Nowozelandzki sąd zadecydował, że Kim Dotcom, twórca i były szef serwisu Megaupload, może pozwać wywiad o odszkodowanie. Służby specjalne szpiegowały Niemca na prośbę Amerykanów, którzy doprowadzili do zamknięcia jego strony. Jak się później okazało, uczyniono to bezprawnie.

Portal wymiany plików Pirate Bay, powszechnie oskarżany o sprzyjanie łamaniu praw autorskich i zmuszony do opuszczenia Szwecji, ogłosił, że znalazł dla swych serwerów nową siedzibę w... Korei Północnej. Phenian na razie tego nie potwierdził, a branżowe portale mają niewiele wątpliwości - to specyficzny żart.

W Warszawie odbędzie się dziś drugi Kongres Wolności w Internecie, organizowany przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Uczestnicy kongresu - przedstawiciele władz, organizacji pozarządowych i biznesu - będą rozmawiać o możliwych zmianach w prawie unijnym i polskim, zwiększających swobodę i bezpieczeństwo użytkowników w internecie.

Hakerska grupa "Anonymous" grozi przeprowadzeniem największego w historii kontrolowanego przecieku danych. Mają one dotyczyć działań Departamentu Sprawiedliwości USA. "Przyszedł czas, by (rządzący - red.) sami zrozumieli, co naprawdę oznacza byciem infiltrowanym" - napisali hakerzy. W sowim oświadczeniu odnieśli się do śmierci Aarona Swartza, internetowego aktywisty, który popełnił niedawno samobójstwo. Amerykański sąd chciał go oskarżyć o wykradanie poufnych i płatnych danych, za co groziło mu ponad 50 lat więzienia.