Kurdystan

Kurdystan

Przebywający w więzieniu przywódca Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) Abdullah Ocalan zaapelował w sobotę do kurdyjskich separatystów, by zorganizowali kongres w sprawie zakończenie rebelii, ale nie wezwał ich do natychmiastowego wstrzymania walk zbrojnych.

Atakowani z powietrza przez międzynarodową koalicję, a na ziemi głównie przez Kurdów i irackie wojsko, bojownicy Państwa Islamskiego utracili część zajmowanych terytoriów w Syrii i Iraku. Fanatyczni dżihadyści w niektórych rejonach pozostawiają po sobie przysłowiową spaloną ziemię. Pojawiają się też coraz liczniejsze doniesienia o niszczeniu starożytnych ksiąg i zabytków na terenach wciąż zajętych przez islamistów.

Państwo Islamskie rozpoczęło we wtorek "dużą ofensywę" na kurdyjskie pozycje nieopodal miasta Irbil - donosi CNN, powołując się na kurdyjskie władze. Zdaniem amerykańskich dziennikarzy, po kilku godzinach ostrych walk Kurdom udało się odeprzeć atak.

Premier Turcji Ahmet Davutoglu oznajmił, że kurdyjski proces pokojowy jest w krytycznej fazie. Podkreślił, że Ankara ma prawo oczekiwać od kurdyjskich bojowników deklaracji, iż zaniechali oni walki zbrojnej.

Kurdyjscy peszmergowie z Iraku twierdzą, że odzyskali tereny wokół masywu Sindżar na północy kraju, "czyszcząc" tereny ze wszystkich dżihadystów walczących po stronie Państwa Islamskiego (IS). Dżihadyści opanowali podnóże masywu na początku lata tego roku, zmuszając do ucieczki w góry setki tysięcy jazydów, chrześcijan i Kurdów żyjących w tym regionie Iraku.

Koalicja walcząca z Państwem Islamskim zbyt bardzo skupia się na syryjskim mieście Kobane przy tureckiej granicy zamiast na innych obszarach - stwierdził w Paryżu prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.

Specjaliści wojskowi USA pozytywnie oceniają zdolność kurdyjskich bojowników do kontynuowania obrony Ajn al-Arab (Kobane) w północnej Syrii przed bojownikami Państwa Islamskiego. Nie widzą jednak na razie szans na odbicie terenów zajętych przez dżihadystów w Iraku.