Iran

Iran

Międzynarodowi negocjatorzy w Wiedniu nie osiągnęli jeszcze ostatecznego porozumienia ws. ograniczenia przez Iran programu nuklearnego w zamian za złagodzenie sankcji. Sekretarz stanu USA John Kerry mówi, że trudne decyzje muszą zostać podjęte wkrótce i ostrzega Iran.

Im bliżej dopięcia porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego, tym goręcej - twierdzi Bloomberg. W poniedziałek miało dojść do głośnej kłótni między sekretarzem stanu Johnem Kerrym i szefem MSZ Iranu Mohammadem Dżawadem Zarifem. Z kolei szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini miała usłyszeć, aby "nigdy nie próbowała grozić Irańczykom".

Ustanowiony tydzień temu kolejny ostateczny termin zawarcia porozumienia z Iranem ws. jego programu atomowego minął, a porozumienia nie widać. Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini ogłosiła, że rozmowy będą trwać mimo to. Biały Dom przyznawał wcześniej, że negocjacje mogą się opóźnić, a Barack Obama ma coraz mniej czasu, by osiągnąć sukces.

Zdaniem irańskiego ambasadora w Kabulu, Mohammada Rezy Bahramiego, osiągnięcie porozumienia w sprawie programu nuklearnego Iranu i złagodzenie szkodliwych sankcji międzynarodowych może przynieść korzyści dla bezpieczeństwa Afganistanu i współpracy obu krajów.

Gdyby nie trwające całe lata poszukiwania Osamy bin Ladena, te bomby mogłyby nigdy nie powstać. Pentagon ujawnił właśnie, że konstruowane przez specjalistów od 2004 r. bomby penetrujące lite skały są już w magazynach amerykańskiej armii i mogłyby zostać użyte do zniszczenia irańskich ośrodków nuklearnych, gdyby Teheran zerwał rozmowy ws. swego programu.

Szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius opuścił Wiedeń, gdzie toczą się negocjacje nuklearne z Iranem. Dyplomaci uczestniczący w negocjacjach zgodnie mówią, że na razie nie udało się dokonać przełomu. Czas na jego wypracowanie mocarstwa mają do 7 lipca.

Nowa amerykańska strategia wojskowa zakłada "poważne zagrożenie dla USA ze strony Rosji i Chin". W dokumencie przedstawionym w środę przez dowódcę połączonych sztabów armii USA gen. Martina Dempsey’a jest też mowa o "niskim, ale rosnącym" prawdopodobieństwie konfliktu USA i innej "światowej potęgi militarnej".

Szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej wybiera się do Teheranu. Yukiya Amano spotka się m.in. z prezydentem Hasanem Rowhanim i omawiać będzie zapewne stan współpracy Teheranu z MAEA przy irańskim programie atomowym.

Obecnie obowiązujące ramowe porozumienie z Iranem dotyczące jego programu nuklearnego zostało przedłużone do 7 lipca - powiadomił we wtorek Departament Stanu USA. Taką decyzję podjął Iran i 6 mocarstw negocjujących z nim warunki dalszego, stałego porozumienia.

Teoretycznie rozmowy ws. irańskiego atomu powinny skończyć się dziś, ale nikt nie łudzi się, że tak będzie. Do Wiednia tymczasem wrócił szef MSZ Iranu, a towarzyszy mu m.in. Hosejn Ferejdun, brat i kluczowy doradca prezydenta Hasana Rowhaniego. Mohammad Dżawad Zarif oznajmił, że przyleciał po "ostateczne porozumienie" ws. programu atomowego Teheranu i jest ono osiągalne.

Przedłużenie rozmów Grupy 5+1 z Iranem po 30 czerwca jest pewne. Niepewne są natomiast ich rezultaty. W Wiedniu nastroje są dalekie od euforii i raczej ostrożne. Pojawiają się też przecieki o rzekomo uzgodnionym sposobie znoszenia sankcji. Są też pogłoski, że do austriackiej stolicy zmierzają kolejni irańscy negocjatorzy - wraz z szefem MSZ Mohammadem Dżawadem Zarifem nad Dunajem mają pojawić się szef Irańskiej Agencji Energii Atomowej Ali Akbar Salehi oraz wytrwany negocjator i brat prezydenta Hasana Rowhaniego Hosejn Ferejdun.

Prawdziwym problemem na Bliskim Wschodzie są napięcia w stosunkach między sunnitami a szyitami, między Arabią Saudyjską a Iranem; żadna amerykańska interwencja w Iraku nie doprowadzi do zniszczenia Państwa Islamskiego, bo to "po roku" się odrodzi - stwierdził szef sztabu amerykańskich sił lądowych, gen. Raymond Odierno. Dokładnie rok temu, 29 czerwca 2014 roku, został proklamowany "kalifat islamski".