Ihor Kołomojski

Ihor Kołomojski

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w czwartek, że politykę zagraniaczną Ukrainy kształtuje prezydent i rząd, a nie "jakiś biznesmen". Ukraiński przywódca skomentował w ten sposób słowa Ihora Kołomojskiego, który uznał, że Zachód zawiódł Ukrainę i należy rozpocząć naprawę relacji Kijowa z Moskwą. Oligarcha w wywiadzie dla "New York Timesa" mówił też, że Rosja jest silniejsza od NATO i jej czołgi mogłyby się pojawić w Polsce.

"Financial Times" ostrzega ukraińskie władze przed ugodą wokół PrivatBanku. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski staje przed decydującym wyborem: czy chce zostać "sługą narodu", od nazwy jego partii, czy "sługą oligarchów" - pisze brytyjski dziennik.

Po prawie dwóch latach spędzonych za granicą na Ukrainę powrócił w czwartek Ihor Kołomojski - skonfliktowany z ekipą ustępującego prezydenta Petra Poroszenki miliarder, uznawany przez niektórych za patrona nowo wybranego szefa państwa Wołodymyra Zełenskiego.

Sto procent akcji PrivatBanku przejmie rząd. Władze w Kijowie podjął decyzję w sprawie nacjonalizacji największego banku w kraju. Ten ruch ma zapewnić stabilność finansów kraju. - Narodowy Bank Ukrainy (NBU) uznał, że największy bank w tym kraju, PrywatBank, jest niewypłacalny - oświadczyła w poniedziałek szefowa NBU Wałeria Hontariewa, tłumacząc podjętą przez rząd decyzję o jego nacjonalizacji.

Gubernator obwodu odeskiego Michail Saakaszwili wydał wojnę premierowi Arsenijowi Jaceniukowi i oligarsze z Dniepropietrowska Ihorowi Kołomojskiemu. Pierwszego oskarżył o "brak reform". Drugiego o przejęcie kontroli nad liniami lotniczymi. - Psa bez kagańca, który gryzie, należy ukarać - odpowiedział na zarzuty dniepropietrowski miliarder.

Jeden z najbogatszych Ukraińców, agresywny biznesmen, ale też skuteczny urzędnik. Ihor Kołomojski to zapewne najbarwniejszy oligarcha i jeden z głównych bohaterów ukraińskiego życia publicznego po upadku Wiktora Janukowycza. Po starciu z prezydentem oficjalnie wycofał się z polityki, ale z pewnością nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Ukraiński dziennikarz i deputowany do Rady Najwyższej Serhij Leszczenko ujawnił, że oligarcha Ihor Kołomojski groził „wysłaniem do Kijowa batalionów ochotniczych”. Były gubernator obwodu dniepropietrowskiego utworzył je do walki z prorosyjskimi rebeliantami w Donbasie. Rzekoma groźba użycia oddziałów podsyca nastroje tych Ukraińców, którzy twierdzą, że "bataliony ochotnicze są prywatnymi armiami oligarchów i zostaną użyte w celu przejęcia władzy".

Deputowany Rady Najwyższej Andrij Denysenko wezwał mieszkańców Dnipropietrowska, by wyszli w środę 25 marca na wiec poparcia dla gubernatora obwodu i oligarchy Ihora Kołomojskiego. Ma to być też manifestacja przeciwko prezydentowi Petrowi Poroszence, który zdaniem deputowanego ukraińskiego parlamentu poszedł na układ z Władimirem Putinem.