Brutalne pobicie ucznia w szkole. 46-latek przyznał się do winy

Do zdarzenia doszło w szkole podstawowej (zdjęcie ilustracyjne)
Co czwarty polski 15-latek deklaruje, że doświadczał w szkole przemocy
Źródło wideo: tvn24
Źródło zdj. gł.: Archiwum TVN
Sąd skierował do sądu akt oskarżenia w sprawie 46-latka, który pobił ucznia na terenie szkoły. Do zdarzenia doszło w Policach w województwie zachodniopomorskim. Chłopiec trafił do szpitala.

Sprawa dotyczy wydarzeń z ubiegłego roku. Według śledczych, 11 października 2025 roku mężczyzna wszedł na teren szkoły podstawowej numer 8 w Policach i zaatakował nastolatka. Kilka razy uderzył chłopca w głowę. Uczeń z obrażeniami trafił do szpitala. Lekarze stwierdzili m.in. wstrząśnienie mózgu.

Prokurator zadziałał z urzędu

Pobity 15-latek przebywał pod opieką lekarzy ponad tydzień. To istotna cezura, bo w polskim prawie granica siedmiu dni zmienia kwalifikacje czynu. Jeśli skutki pobicia utrzymują się dłużej niż tydzień, oznacza to średni uszczerbek na zdrowiu, a nie lekkie obrażenia. To podnosi rangę sprawy - zajmuje się nią prokuratura z urzędu, a sprawcy grozi surowsza kara.

Według ustaleń prokuratury atak miał charakter przypadkowy. Śledczy wskazują, że mężczyzna "działał w ramach występku chuligańskiego, to znaczy publicznie, bez powodu i okazując rażące lekceważenie porządku prawnego".

Przyznał się do winy

46-latek przyznał się do pobicia chłopca. Był on już wcześniej karany. Prokurator skierował akt oskarżenia do Sądu Rejonowego Szczecin-Prawobrzeże i Zachód.

Za pobicie i spowodowanie obrażeń ciała grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: