W zeszłą środę w okolicach przejścia granicznego Gryfino-Mescherin aktywistki Magda Górecka i Monika Pacyfka Tichy zorganizowały happening, podczas którego odczytywana była Ewangelia Mateusza ze słowami Jezusa: "Byłem głodny, a nakarmiliście mnie, byłem przybyszem, a przyjęliście mnie".
- Nasz happening dotyczył sytuacji na granicy, gdzie hordy osób chronią rzekomo naszych polskich granic przed wyimaginowanym wrogiem, mianowicie przed imigrantami, którzy są rzekomo wpychani z Niemiec do Polski. Mieszkańcy przygranicznych miast nie widzieli tych migrantów, dlatego mówię wyimaginowanych. Mam nadzieję, że ta akcja zmusi do myślenia - mówiła Magda Górecka, podkreślając, że każdy człowiek zasługuje na miłość. Przypomniała, że kiedy Polacy są w Wielkiej Brytanii, czy w innych krajach w świecie, nie uważają się za migrantów. - Tutaj są osoby, które często uciekają przed wojną, przed głodem, chcą ratować życie - podkreślała.
Kobiety zostały zaatakowane słownie przez uczestników patroli obywatelskich na granicy z Niemcami. Krzyczano do nich, że "profanują Pismo Święte". Jeden z mężczyzn miał przewrócić Monikę Pacyfkę Tichy na chodnik.
Później aktywistki z Łukaszem Olejnikiem, inicjatorem akcji koszulek "Konstytucja" na pomnikach w 2018 roku, podeszły do "pilnujących granicy" i zostali przez nich zwyzywani. Jeden z nich miał wyrwać Magdzie Góreckiej telefon i rzucić w krzaki.
"Nie odpuścimy tego"
Aktywiści o naruszeniu nietykalności cielesnej oraz kierowaniu gróźb karalnych powiadomili w poniedziałek policję. Funkcjonariusze dodatkowo mogą zająć się sprawą zniszczenia cudzej rzeczy.
"Nie odpuścimy tego. Trzy miliony osób obejrzało już dlaczego, teraz ma okazję obejrzeć gryfińska policja w rozszerzonej wersji" - napisała Magda Górecka na Facebooku, zamieszczając zdjęcie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa z wnioskiem o identyfikację i ściganie sprawców.
Za naruszenie nietykalności cielesnej grozi kara do roku pozbawienia wolności, za kierowanie gróźb karanych - do trzech lat więzienia, a za zniszczenie cudzej rzeczy - do pięciu lat więzienia.
Autorka/Autor: FC/gp
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24