Bush przyznał jednak, że na Bliskim Wschodzie wciąż są "poważne wyzwania". - Iran i Syria nadal wspierają terroryzm a działania Iranu w dziedzinie wzbogacania uranu pozostają ważnym wyzwaniem dla pokoju; wielu ludzi jest też tam uciskanych - stwierdził.
- Jednak zmiany, jakie zaszły w ciągu ostatnich 8 lat zapowiadają początek czegoś historycznego i nowego - powiedział Bush.
Dodał, że "żaden inny region nie jest tak ważny dla bezpieczeństwa Ameryki".
Mówiąc o wojnie z terroryzmem i inwazji na Irak, odchodzący prezydent przyznał, że decyzje, które podejmował "nie zawsze były popularne, ale popularność nie była naszym celem".
Źródło: PAP