Tłumy w lokalach wyborczych. "To może się skończyć dla Viktora Orbana źle"

Viktor Orban
Relacja Macieja Warsińskiego z Budapesztu
Źródło: TVN24
Można wysnuć wniosek, że chyba nie idzie Fideszowi tak, jak Viktor Orban by się spodziewał - ocenił korespondent TVN24 Maciej Warsiński, komentując wysoką frekwencję wyborczą na Węgrzech. Tłumy przed lokalami wyborczymi komentował też premier Viktor Orban.

>>> Wybory na Węgrzech. Oglądaj program specjalny w TVN24 i TVN24+ od godziny 20.

"Dużo ludzi głosuje. To oznacza jedno: jeśli chcemy chronić bezpieczeństwo Węgier, żaden patriota nie może zostać w domu. Tylko Fidesz. Zwyciężmy!" - napisał Orban w popołudniowym wpisie na Facebooku. O tym, co może oznaczać ten wpis, mówił korespondent TVN24 w Budapeszcie Maciej Warsiński.

- Można wysnuć wniosek, że chyba nie idzie Fideszowi tak, jak Viktor Orban by się spodziewał - ocenił dziennikarz. - Widać więc, że Viktor Orban patrzy nie tylko na sondaże, które od kilkunastu tygodni pokazują, że Fidesz jednak będzie musiał oddać władzę, ale również ta frekwencja pokazuje, że to może się skończyć dla Viktora Orbana źle - komentował.

Jak dodał, "wielu Węgrów mówi, że jeżeli dla Viktora Orbana źle, to generalnie dobrze". - Węgry chcą wrócić na ścieżkę proeuropejską. Węgrzy chcą, żeby gospodarka ruszyła, bo obecnie jest w stagnacji. Chcą, żeby ochrona zdrowia nareszcie była wydolna, edukacja dofinansowana, transport publiczny poprawiony - wymieniał.

Węgrzy tłumnie ruszyli na wybory

Frekwencja wyborcza w wyborach do węgierskiego parlamentu na godzinę 15 wyniosła 66, 01 proc. - wynika z danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI). Popołudniowa frekwencja już jest wyższa od końcowej w latach: 1990 r. (65,11 proc.), 2010 r. (64,02 proc.) i 2014 r. (61,24 proc.). W poprzednich wyborach w 2022 roku końcowa frekwencja wyniosła 69,59 procent.

Warsiński zwrócił jednak uwagę, że nie ma jednej prostej odpowiedzi na pytanie, której partii służy wyższa frekwencja, a to ze względu na skomplikowaną ordynację wyborczą na Węgrzech.

Wyborcy oddają dwa głosy: jeden na kandydata w okręgu jednomandatowym, a drugi na listę partyjną lub narodowościową w przypadku osób należących do jednej z zarejestrowanych na Węgrzech mniejszości. Wyborcy przebywający poza krajem oddają jeden głos, wyłącznie na listę ogólnokrajową.

Na 199 miejsc w parlamencie, 106 wybieranych jest w jednomandatowych okręgach wyborczych (JOW), 93 z list krajowych. W węgierskich systemie wyborczym obowiązuje kompensacja głosów z jednomandatowych okręgów wyborczych. Mandat uzyskuje zwycięzca w każdym okręgu, a nadwyżkę głosów potrzebnych do uzyskania mandatu dodaje się do puli głosów oddanych na partię kandydata na liście partyjnej. 

OGLĄDAJ: Biznes zięcia Orbana. "Przetargi za każdym razem szyte pod jego firmę"
zięć Orbana z żoną

Biznes zięcia Orbana. "Przetargi za każdym razem szyte pod jego firmę"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: