Drugi dzień wizyty J.D. Vance'a w Budapeszcie zaczął się dyskusją na uniwersytecie - nie zabrakło uścisków dłoni, poklepywania po ramieniu i samych miłych słów. Tak ogromnego amerykańskiego wsparcia w trakcie wyborów do tej pory nie było dla nikogo w Europie.
Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>
- To naprawdę ironia, że ludzie oskarżają mnie o jakiegoś rodzaju wywieranie wpływu, a ja mówię wyłącznie, że Orban dobrze robi, bo dobrze robi - przekonywał wiceprezydent USA. - Jest bardzo ważnym partnerem dla pokoju dla rządu amerykańskiego - podkreślił.
J.D. Vance udzielił szerokiego poparcia Orbanowi
Porównywalne wsparcie węgierski premier miał dotąd jedynie od Władimira Putina. Amerykanom nie przeszkadza to, że właśnie wyszło na jaw, iż Viktor Orban miał zapewniać go o swojej lojalności i gotowości do działania w każdej sprawie.
- Nie ma tam nic, co mogłoby wbić klin między Węgrami a Rosją. Wręcz przeciwnie, informacje opublikowane w Bloomberg pokazują Orbana w bardzo pragmatycznym i skutecznym świetle - ocenił rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Oświadczenie tuż przed wizytą J.D. Vance'a. "To jest nasz kraj"
I rosyjska propaganda, i amerykański wiceprezydent chętnie krytykują Unię Europejską. - Jesteśmy zawiedzeni wieloma europejskimi liderami, ponieważ nie wydają się specjalnie zainteresowani rozwiązaniem konkretnych konfliktów - ocenił wiceprezydent USA.
A szczególnie, zdaniem J.D. Vance'a, nie robią dość wiele, by zakończyć wojnę Rosji z Ukrainą. - Mówimy tu o targowaniu się o kilka kilometrów kwadratowych w tym lub innym kierunku. Czy to jest warte tracenia setek tysięcy ukraińskich i rosyjskich młodych mężczyzn? - zastanawiał się.
- J.D. Vance dwoi się i troi, aby podać pomocną dłoń Viktorowi Orbanowi - ocenił Wojciech Przybylski, redaktor naczelny Visegrad Insight. - Tyle komplementów nie usłyszał od nikogo, ale Węgrzy są bardziej zainteresowani tym, co w portfelu. Fidesz traci w sondażach na korzyść opozycyjnej TISZY - dodał wysłannik TVN i TVN24 w Budapeszcie Maciej Warsiński.
Kampania w cieniu oskarżeń o ingerencję w wybory
Ale Viktor Orban liczył na obecność Donalda Trumpa, a nie jego zastępcy. J.D. Vance podczas wystąpienia zadzwonił więc do prezydenta USA, żeby ten udzielił swojego poparcia - przy takich amerykańskich gestach J.D. Vance jednocześnie oskarża Brukselę o ingerencję w te wybory.
- Amerykańskie kampanie wyborcze zazwyczaj oskarżają o całe zło wyimaginowanych biurokratów czy to w Waszyngtonie, czy w Bruksali i tym razem J.D. Vance wierzy, że tego rodzaju słowa będą odnosić skutek - powiedział Wojciech Przybylski.
- Macie wybór. Albo ugniecie się przed tyranią, albo dumnie powstaniecie ze świętym Stefanem i wybierzecie w ten weekend prawdziwego lidera - apelował do Węgrów J.D. Vance.
Na Węgrzech w niedzielę najważniejsze od dekad wybory. Viktor Orban i jego partia po 16 latach być może będą musieli oddać władzę.
Autorka/Autor: Aleksandra Kąkol
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Akos Kaiser/PAP/EPA