J.D. Vance walczył o głosy dla Orbana. Wybory na Węgrzech na ostatniej prostej

Viktor Orban i J.D. Vance w Budapeszcie
Wybory na Węgrzech. J.D Vance w Budapeszcie, udzielił poparcia Viktorowi Orbanowi
Źródło: TVN24
Wizyta wiceprezydenta USA J.D. Vance'a miała wzmocnić Viktora Orbana przed wyborami. Czy rzeczywiście go wzmocni, okaże się już w niedzielę. Najnowsze sondaże dają opozycji przewagę. Prorządowe ośrodki badawcze przewidują jednak zwycięstwo Orbana. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Drugi dzień wizyty J.D. Vance'a w Budapeszcie zaczął się dyskusją na uniwersytecie - nie zabrakło uścisków dłoni, poklepywania po ramieniu i samych miłych słów. Tak ogromnego amerykańskiego wsparcia w trakcie wyborów do tej pory nie było dla nikogo w Europie.

Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>

- To naprawdę ironia, że ludzie oskarżają mnie o jakiegoś rodzaju wywieranie wpływu, a ja mówię wyłącznie, że Orban dobrze robi, bo dobrze robi - przekonywał wiceprezydent USA. - Jest bardzo ważnym partnerem dla pokoju dla rządu amerykańskiego - podkreślił.

Viktor Orban i J.D. Vance w Budapeszcie
Viktor Orban i J.D. Vance w Budapeszcie
Źródło: Akos Kaiser/PAP/EPA

J.D. Vance udzielił szerokiego poparcia Orbanowi

Porównywalne wsparcie węgierski premier miał dotąd jedynie od Władimira Putina. Amerykanom nie przeszkadza to, że właśnie wyszło na jaw, iż Viktor Orban miał zapewniać go o swojej lojalności i gotowości do działania w każdej sprawie.

- Nie ma tam nic, co mogłoby wbić klin między Węgrami a Rosją. Wręcz przeciwnie, informacje opublikowane w Bloomberg pokazują Orbana w bardzo pragmatycznym i skutecznym świetle - ocenił rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Oświadczenie tuż przed wizytą J.D. Vance'a. "To jest nasz kraj"

I rosyjska propaganda, i amerykański wiceprezydent chętnie krytykują Unię Europejską. - Jesteśmy zawiedzeni wieloma europejskimi liderami, ponieważ nie wydają się specjalnie zainteresowani rozwiązaniem konkretnych konfliktów - ocenił wiceprezydent USA.

A szczególnie, zdaniem J.D. Vance'a, nie robią dość wiele, by zakończyć wojnę Rosji z Ukrainą. - Mówimy tu o targowaniu się o kilka kilometrów kwadratowych w tym lub innym kierunku. Czy to jest warte tracenia setek tysięcy ukraińskich i rosyjskich młodych mężczyzn? - zastanawiał się.

- J.D. Vance dwoi się i troi, aby podać pomocną dłoń Viktorowi Orbanowi - ocenił Wojciech Przybylski, redaktor naczelny Visegrad Insight. - Tyle komplementów nie usłyszał od nikogo, ale Węgrzy są bardziej zainteresowani tym, co w portfelu. Fidesz traci w sondażach na korzyść opozycyjnej TISZY - dodał wysłannik TVN i TVN24 w Budapeszcie Maciej Warsiński.

Kampania w cieniu oskarżeń o ingerencję w wybory

Ale Viktor Orban liczył na obecność Donalda Trumpa, a nie jego zastępcy. J.D. Vance podczas wystąpienia zadzwonił więc do prezydenta USA, żeby ten udzielił swojego poparcia - przy takich amerykańskich gestach J.D. Vance jednocześnie oskarża Brukselę o ingerencję w te wybory.

Telefon do Trumpa z wiecu Orbana
Źródło: Reuters

- Amerykańskie kampanie wyborcze zazwyczaj oskarżają o całe zło wyimaginowanych biurokratów czy to w Waszyngtonie, czy w Bruksali i tym razem J.D. Vance wierzy, że tego rodzaju słowa będą odnosić skutek - powiedział Wojciech Przybylski.

- Macie wybór. Albo ugniecie się przed tyranią, albo dumnie powstaniecie ze świętym Stefanem i wybierzecie w ten weekend prawdziwego lidera - apelował do Węgrów J.D. Vance.

Na Węgrzech w niedzielę najważniejsze od dekad wybory. Viktor Orban i jego partia po 16 latach być może będą musieli oddać władzę.

OGLĄDAJ: Hołownia o "teatralnych gestach". "Skończy się tym, że będą dwa Trybunały"
Hołownia

Hołownia o "teatralnych gestach". "Skończy się tym, że będą dwa Trybunały"
WYDANIE SPECJALNE

Hołownia
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: