Francuska Dyrekcja Generalna ds. Konkurencji, Konsumentów i Zapobiegania Nadużyciom (DGCCRF) nakazała w środę platformie Shein zapłatę grzywien w wysokości ponad 22 milionów euro. Kary dotyczą dwóch przedsiębiorstw Shein z siedzibą w Irlandii.
Według regulatora chodzi o domniemane nadużycia związane między innymi z problemami przy zwrocie towarów, niewystarczającym informowaniem klientów o jakości produktów w kontekście ochrony środowiska oraz wysyłaniem potwierdzeń zamówień niezgodnych ze standardami.
Shein w oficjalnym oświadczeniu kwestionuje te ustalenia i twierdzi, że nałożone kary są nieproporcjonalne. "Nie stwierdzono ani jednego przypadku szkody po stronie konsumenta. Nie mamy wiedzy o jakiejkolwiek skardze klienta dotyczącej tych kwestii. Gdy klient SHEIN chce uzyskać informacje o zamówieniu, otwiera aplikację lub stronę internetową. Cena, przewidywana data dostawy, dane sprzedawcy oraz procedura zwrotów są tam dostępne i na bieżąco aktualizowane" - czytamy w oświadczeniu.
Kary po śledztwie z 2025 roku
Grzywny są efektem śledztwa przeprowadzonego w 2025 roku. Minister ds. handlu Serge Papin skrytykował przy tej okazji "nielojalną konkurencję" ze strony chińskiej platformy.
Shein przekonuje, że brak informacji związanych z ochroną środowiska był skutkiem błędu technicznego. Firma twierdzi też, że francuski regulator myli jej politykę odstąpienia od umowy z korzystniejszymi zasadami dotyczącymi zwrotów.
"Skala tych sankcji jest trudna do pogodzenia z faktami. Kwestie techniczne, które nie wyrządziły konsumentom żadnej szkody i które - tam, gdzie było to konieczne - zostały już wcześniej rozwiązane, stały się podstawą do nałożenia nadzwyczaj wysokiej kary. W całości sprawia to wrażenie sankcji, dla której dopiero poszukiwano uzasadnienia" - oświadczyła platforma.
To kolejna kara dla Shein we Francji
Nowe grzywny oznaczają, że łączna kwota kar wymierzonych Shein we Francji przekroczyła w ciągu roku 210 milionów euro. Platforma odwołuje się od najwyższej z nich, wynoszącej 150 milionów euro, która dotyczy domniemanego nierespektowania przepisów w sprawie internetowych "ciasteczek".
Shein mierzył się we Francji także z inną sprawą. Władze wystąpiły na drogę sądową po wykryciu, że na platformie oferowano lalki erotyczne o wyglądzie dzieci, a także broń zakazaną we Francji. Sąd odrzucił jednak najpierw żądanie czasowego zawieszenia Shein we Francji, a następnie żądanie zawieszenia marketplace’u, za pośrednictwem którego sprzedawane są towary zewnętrznych producentów.
Według podanych danych stronę Shein odwiedza we Francji 25 milionów internautów miesięcznie.