Skrytykowała Donalda Trumpa, chwilę później została miss USA. "Mamy wolność słowa"

Miss USA Olivia Jordan wydaje się mieć własne zdanie
Miss USA Olivia Jordan wydaje się mieć własne zdanie
Źródło wideo: Miss Universe
Źródło zdj. gł.: theoliviajordan/Instagram
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W różowej sukni bez ramiączek, z burzą blond włosów i perłowym uśmiechem. Nową miss USA została Olivia Jordan. Kilkadziesiąt minut wcześniej w serii pytań, przez którą musi przejść każda kandydatka, Jordan jako jedyna stwierdziła, że "największym problemem Ameryki jest rasizm". Widzowie, sędziowie i komentatorzy uznali to za niemal bezpośrednią krytykę pod adresem Donalda Trumpa, który kilka tygodni temu nazwał Latynosów "gwałcicielami".

26-letnia Olivia Jordan na scenie pokazywała się - jak wszystkie uczestniczki - w wieczorowych kreacjach, strojach letnich i skąpych kostiumach kąpielowych. Od rywalek odróżniało ją jednak to, co mówiła.

Impreza wisiała na włosku

Zacząć trzeba od tego, że niedzielny finał wyborów miss USA odbywał się - inaczej niż zazwyczaj - bez przesadnej pompy.

Wszystko dlatego, że jeden z właścicieli praw do konkursu, miliarder Donald Trump, kilka tygodni wcześniej w trakcie ogłaszania decyzji o starcie do wyścigu o fotel prezydenta w Waszyngtonie skrytykował imigrantów z Meksyku.

Przez Stany Zjednoczone przetoczyła się fala krytyki pod jego adresem, a stacja NBC zdecydowała zerwać umowę na relacjonowanie konkursów Miss USA oraz Miss Universe, który również organizuje Trump. Z udziału w konkursie, mającym finał 12 lipca w Baton Rouge w Luizjanie. zrezygnowało w ostatnich dniach wiele gwiazd i organizacja gali zawisła na włosku.

Miss USA ma swoje zdanie

Dla organizatorów konkursu Miss USA, którzy szczycą się od dekad promowaniem tak uniwersalnych idei jak różnorodność i tolerancja, ratunkiem - jeśli chodzi o wizerunek imprezy - może się okazać właśnie młoda kobieta z Oklahomy.

26-letnia Olivia Jordan jako jedyna - zapytana o to, co sądzi o problemach Ameryki - odpowiedziała, że "za ten najważniejszy i wciąż nie rozwiązany uznaje rasizm". - Naprawdę musimy się postarać i stać się społeczeństwem, które więcej akceptuje - dodała.

Na drugie pytanie - którą kobietę umieściłaby na 10-dolarowym banknocie - najpierw wskazała Oprah Winfrey, ale stwierdziła, że "ta jest niedostępna" i dlatego wymieniła legendarną abolicjonistkę z końca XIX wieku, Afroamerykankę Harriet Tubman.

Na koniec została zapytana przez dziennikarza agencji Associated Press o to, co sądzi o kontrowersjach wokół Donalda Trumpa.

- Mamy w tym kraju wolność słowa, a problem imigracji z pewnością zasługuje na uwagę. Ta organizacja to więcej niż jedna osoba. Docenia się tu różnorodność i myślę, że było to dzisiaj widać na scenie - powiedziała.

Krytyka pod adresem Trumpa

Donald Trump, gdy ogłaszał pod koniec czerwca decyzję o zamiarze ubiegania się o prezydenturę z ramienia Partii Republikańskiej, uznał imigrację za jeden z największych problemów Ameryki, a Meksykanów przybywających do USA nazwał "przestępcami" i "gwałcicielami".

Po tej wypowiedzi szereg firm zerwało współpracę ze spółkami miliardera. Uczyniła to m.in. największa hiszpańskojęzyczna telewizja w USA - Univision W ub. tygodniu do krytyki pod jego adresem przyłączyła się też miłościwie panująca Miss Universe - Kolumbijka Paulina Vega, która "wyraziła solidarność ze społecznością latynoską". Trump stwierdził w odpowiedzi, że kobieta jest "hipokrytką", bo krytykuje go, a nie chce oddać korony konkursu, który on zorganizował.

Autor: adso / Źródło: Huffington Post

Czytaj także: