Zełenski w rocznicę agresji: Portfel Putina puchnie. Nie możemy do tego dopuszczać

Wołodymyr Zełenski
Zełenski o Trumpie: chciałbym, żeby pozostał po naszej stronie
Źródło: CNN
W Europie każde istnienie ludzkie ma znaczenie i narody można chronić bez względu na to, czy są duże, małe, czy wielkie - mówił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, dziękując Parlamentowi Europejskiemu za wsparcie dla jego kraju. Wezwał również do utrzymania jedności transatlantyckiej i nakładania dalszych sankcji na Rosję.

We wtorkowym przemówieniu z okazji czwartej rocznicy pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, prezydent Wołodymyr Zełenski podziękował Parlamentowi Europejskiemu za zdecydowane stanowisko wobec rosyjskiej agresji. - Odczuwamy to, że Europejczyków obchodzi to, co się stanie z Ukrainą i że uda nam się osiągnąć długofalowy pokój - oznajmił.

Jak mówił "Moskwa nie po raz pierwszy w historii staje u bram Europy z tym okrutnym antyeuropejskim projektem", w którym "stara się niszczyć wolność swoich sąsiadów i całych regionów".

- Tymczasem w Europie każde istnienie ludzkie ma znaczenie i narody można chronić bez względu na to, czy są duże, małe, wielkie - ocenił prezydent Ukrainy. - Putin nie akceptuje faktu, że inni chcą żyć innym życiem, dlatego używa siły. Dlatego nieustannie stara się złamać innych ludzi od czasu, kiedy objął w Rosji władzę, on zawsze preferuje wojnę - kontynuował.

Zełenski z apelem do Parlamentu Europejskiego

Powiedział, że nie jest to pierwszy raz, gdy jego kraj musi mierzyć się z rosyjską inwazją, lecz po raz pierwszy wyłania się szeroka koalicja poparcia dla Ukrainy. Wezwał przy tym do dalszej współpracy, a także podtrzymania jedności jedności transatlantyckiej.- Musimy bowiem wszyscy wzajemnie się chronić przed Rosją wprowadzając sankcje i wspierając się po tym, jak Rosja na kogoś napadnie - zaapelował.

Mówił też, że obecne świat pozwala na to, że "portfel putina puchnie", umożliwiając mu kontynuowanie wojny. - Nie możemy dopuścić do tego, żeby wciąż działały rosyjskie banki, żeby rosyjskie tankowce pływały po wodach świata żeby te rozwiązania pozwalały przestępcom z Rosji na dalsze funkcjonowanie. Nie możemy dopuścić ich do obecności na ziemi europejskiej - wyliczał.

Zełenski wezwał następnie do zatwierdzenia wsparcia finansowego dla Ukrainy w wysokości 90 miliardów euro przez dwa lata. Dodał, że dla Ukrainy jest też ważne, żeby otrzymała "jasną datę przystąpienia do Unii Europejskiej". - Jest to część realizowanego obecnie procesu dyplomacji, który ma na celu doprowadzenie do końca wojny - uzasadniał.

"Tylko tak można zrozumieć, o co naprawdę chodzi w tej wojnie"

Wcześniej Ukraiński przywódca w telewizyjnym oświadczeniu podkreślił, że Władimir Putin "nie osiągnął swoich celów". - Nie złamał narodu ukraińskiego. Nie wygrał tej wojny - mówił. - Uratowaliśmy Ukrainę i zrobimy wszystko, aby osiągnąć pokój. I zapewnić sprawiedliwość - powiedział Wołodymyr Zełenski.

W nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych ukraiński prezydent wspomniał, że pierwsze rozmowy ze światowymi przywódcami, na samym początku wojny, odbywały się w małym pokoju w bunkrze przy ulicy Bankowej w Kijowie.

- To tutaj rozmawiałem z (ówczesnym-red.) prezydentem [USA Joe] Bidenem i właśnie tutaj usłyszałem: "Wołodymyrze, istnieje zagrożenie, musi pan pilnie opuścić Ukrainę. Jesteśmy gotowi w tym pomóc". A ja odpowiedziałem, że potrzebuję broni, a nie taksówki - przypomniał Zełenski.

W pierwszym dniu pełnowymiarowej inwazji wszyscy Ukraińcy odczuwali strach, ale "na jakimś niewidzialnym poziomie wszyscy wiedzieli, że nie mają innej Ukrainy" - podkreślił prezydent.

- Bardzo chciałbym któregoś dnia przyjść tu z prezydentem USA [Donaldem Trumpem]. Wiem na pewno: tylko będąc w Ukrainie i widząc na własne oczy nasze życie i naszą walkę, odczuwając [emocje] naszych ludzi i to morze bólu - tylko tak można zrozumieć, o co naprawdę chodzi w tej wojnie. I przez kogo ona została wywołana. Kto jest tu agresorem. Na kogo należy wywierać presję - podkreślił Zełenski.

Ukraiński prezydent podziękował przywódcom państw Europy, USA, Kanady, Japonii i Australii, którzy "wybrali jasną stronę historii - wybrali Ukrainę".

Zełenski zaznaczył, że "to nie jest uliczna bójka", lecz "atak chorego państwa na suwerenny kraj". Podkreślił, że to Putin jest przyczyną rozpoczęcia wojny i przeszkodą w jej zakończeniu. - To właśnie Rosję trzeba postawić na swoje miejsce, aby nastał prawdziwy pokój - zaapelował.

Zełenski: Ukraińcy przeżywają najtrudniejszą zimę w historii

W ocenie Zełenskiego Rosja nie jest w stanie pokonać Ukrainy na polu walki i dlatego prowadzi "wojnę z blokami mieszkalnymi i elektrowniami".

- Teraz Ukraińcy przeżywają najtrudniejszą zimę w historii. I terror niemal każdej nocy - mówił. - Nie wiem, kto jeszcze by to wytrzymał, nie załamał się, nie zachwiał. Ukraińcy to robią. To ogromne zmęczenie, bez wątpienia. Jaki inny naród potrafiłby tak wytrwać? Pomimo wojny, wszystkich ataków i prób - zwyciężać zło, pokonywać zwątpienie i rozpacz. I trwać. I trwać w jedności - powiedział prezydent.

Dodał, że Ukraińcy osiągają rezultaty w wielu dziedzinach - odbudowują się po kolejnych atakach i za każdym razem uzupełniają zapasy rakiet do obrony przeciwlotniczej.

Cztery lata wojny w Ukrainie

We wtorek mijają cztery lata od rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie. 24 lutego 2022 roku nad ranem rosyjskie rakiety balistyczne i manewrujące uderzyły w śpiące ukraińskie miasta. Celem wroga były obiekty strategiczne: lotniska wojskowe i cywilne, porty, punkty dowodzenia i magazyny, krytyczna infrastruktura.

W pierwszym dniu inwazji siły rosyjskie jednocześnie przypuściły ofensywę lądową z terytorium zaanektowanego Krymu, sojuszniczej Białorusi, a także z okupowanych obwodów donieckiego i ługańskiego na wschodzie Ukrainy.

OGLĄDAJ: "Dzień dobry, przepraszam, że budzę, ale wybuchła wojna"
pc

"Dzień dobry, przepraszam, że budzę, ale wybuchła wojna"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Justyna Sochacka, Mikołaj Stępień

Czytaj także: