Zełenski przyznał w poniedziałkowej rozmowie z amerykańską stacją, że Ukraińcy są wykończeni wojną, lecz poddanie się rosyjskim żądaniom nie wchodzi w grę. - Nie możemy mu po prostu dać wszystkiego, co chce. Bo on chce nas okupować. Jeśli damy mu wszystko, co chce, stracimy wszystko – my wszyscy będziemy musieli uciekać albo stać się Rosjanami - powiedział Zełenski.
Przyznał, że punktem spornym podczas negocjacji pozostaje kwestia gwarancji bezpieczeństwa.
- Mamy dobre rzeczy w tych gwarancjach bezpieczeństwa, to prawda. (...) Ale chcę bardzo konkretnej odpowiedzi: co (nasi - red.) partnerzy będą gotowi zrobić, jeśli Putin wróci. To właśnie chcą usłyszeć Ukraińcy - dodał.
Zełenski chce ratyfikacji gwarancji bezpieczeństwa
Zełenski zwrócił też uwagę na rozbieżności w sprawie kolejności działań mających prowadzić do pokoju. Trump chce, aby Zełenski podpisał jednocześnie porozumienie pokojowe z Rosją oraz umowę ze Stanami Zjednoczonymi i państwami europejskimi, która da Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa. Najlepiej gdyby odbyło się to podczas uroczystej ceremonii z okazji zakończenia wojny.
Jednak ukraiński przywódca chce, by kwestia gwarancji została najpierw zaakceptowana i ratyfikowana przez Kongres USA. Dałoby to Ukraińcom pewność, że w przyszłości będą mogli polegać na swoich sojusznikach, bo - jak dodał - w przeszłości zbyt wiele razy zostali zawiedzeni.
Zadeklarował, że Ukraina jest gotowa zamrozić wojnę na obecnych liniach frontu. Zapowiedział jednak, że ukraińskie wojsko nie wycofa się z terenów obwodu donieckiego, które nadal pozostają pod jego kontrolą.
- Rosja chce, żebyśmy po prostu wycofali naszą armię. (...) Nie możemy być takimi, za przeproszeniem, głupcami. Nie jesteśmy dziećmi. Przeszliśmy przez tę wojnę, przez te wszystkie lata, więc nie możemy im po prostu oddać kraju na tacy – argumentował.
Zełenski: Putin jest wojną
Prezydent Ukrainy ocenił również, że Donald Trump nie wywiera wystarczającej presji na Putina.
Podkreślił, że USA są zbyt duże i zbyt ważne, by odwrócić się od wojny. Pytany o to, czego oczekuje od orędzia o stanie państwa, które Trump ma wygłosić we wtorek, odparł natomiast: - Chciałbym, żeby pozostał po naszej stronie.
- Muszą pozostać przy (...) demokratycznym kraju, który walczy przeciwko jednej osobie. Bo to ta osoba jest wojną. Putin jest wojną. To wszystko dotyczy niego. Wszystko dotyczy jednej osoby - mówił Zełenski w przeddzień czwartej rocznicy początku rosyjskiej inwazji.
Opracował Mikołaj Stępień/ads
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: CNN