Otwoccy policjanci zatrzymali w sobotę do kontroli kierowcę Lexusa. Stan techniczny pojazdu wzbudził zastrzeżenia funkcjonariuszy. Podczas kontroli policjanci zauważyli szereg poważnych usterek wykluczających pojazd z ruchu, były to między innymi: pęknięty klosz lampy i koła wystające poza obrys nadwozia.
Policjanci dokładnie wyjaśnili kierowcy, że poruszanie się takim autem jest niebezpieczne. Kontrola zakończyła się nałożeniem mandatu w wysokości 100 złotych i zakazem dalszej jazdy samochodem.
Ten sam Lexus
- Mogłoby się wydawać, że pouczenie i mandat skłonią kierowcę do refleksji. Nic bardziej mylnego. Już następnego dnia policjanci zauważyli znajomego Lexusa na jednej z ulic powiatu otwockiego - przekazał rzecznik otwockiej policji podkomisarz Patryk Domarecki.
Po ponownym zatrzymaniu okazało się, że 30-latek nic nie zrobił sobie z wcześniejszych zaleceń. - Funkcjonariusze stwierdzili, że mężczyzna porusza się pojazdem niedopuszczonym do ruchu, robiąc to w sposób w pełni świadomy i intencjonalny. W związku z rażącym naruszeniem przepisów policjanci zastosowali surową karę i na kierowcę nałożyli mandat karny w wysokości pięciu tysięcy złotych - podkreślił rzecznik.
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Otwock