Ekspert ocenił, że zarówno obniżka akcyzy, jak i podatku VAT, to "niemal wszystkie narzędzia, jakie rząd może teraz wymyślić".
- To są najgrubsze armaty, naprawdę nie można zrobić wiele więcej - ocenił.
Ekspert o obniżce cen paliw
Czopek przypomniał, że obniżki proponowane przez premiera dotyczą sytuacji bieżącej, która może się zmieniać i "cały czas musimy trzymać kciuki za to, co będzie się działo, bo będzie miało najistotniejszy wpływ na ceny paliw na stacjach".
- To, co jest istotne w tym momencie, to fakt, że ceny zostały obniżone w stosunku do pierwotnych założeń. Ważny jest punkt dotyczący maksymalnej ceny. Myślę, że nikt się tego nie spodziewał. To bardzo ciekawe, choć niebezpieczne narzędzie - zaznaczył.
Wyjaśnił następnie: - Musimy pamiętać, że Orlen nie jest jedynym dostawcą paliwa na polskie stacje, jedna trzecia paliwa jest importowana. Również w przypadku benzyny, tylko tam jest między 10 a 20 proc. Złe ustawienie maksymalnej ceny spowoduje, że importerzy nie będą w stanie sprowadzać do naszego kraju paliw, co spowoduje braki na stacjach.
"Tak czy siak będziemy oszczędzać"
Jak zauważył analityk, na świecie brakuje 10 mln baryłek ropy naftowej dziennie i "od obniżki VAT-u ropy nie przybędzie".
- To, co się dzieje na świecie, to nie problem związany z ceną, ale podażą. Nie ma wystarczającej ilości ropy naftowej i jej gotowych wyrobów. To niestety spowoduje, że tak czy siak będziemy musieli zacząć oszczędzać, szczególnie jeśli sytuacja nie poprawi się w ciągu kilku tygodni - ocenił.
- Wiele osób mówi, że jeżeli w kwietniu cieśnina Ormuz nie zostanie odblokowana, to możemy zobaczyć cenę baryłki ropy na poziomie 150 do 180 dolarów wobec 100 do 110 dolarów dzisiaj - podkreślił ekspert.
Premier o planach rządu
Premier Donald Tusk zapowiedział w czwartek projekty, które mają obniżyć ceny paliw na stacjach. Plany rządu mają na celu złagodzenie skutków gwałtownego wzrostu cen benzyny i oleju napędowego, wywołanego konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz związaną z nim blokadą cieśniny Ormuz.
Rządowy pakiet "CPN - ceny paliwa niżej" zakłada:
- obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 do 8 procent,
- obniżkę akcyzy na benzynę o 29 groszy, na olej napędowy o 28 groszy,
- maksymalną cenę detaliczną na paliwa ustalaną każdego dnia przez ministra energii,
- niższe ceny o ok. 1,20 zł na litrze przed świętami.
Premier wyjaśnił też, że w czwartek o godz. 18 odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów i właśnie wtedy zostaną podjęte decyzje mające wpłynąć na obniżenie cen paliw.
Tusk powiedział też, że jeszcze w piątek parlament ma przyjąć rozwiązania ustawowe dotyczące obniżek cen paliw, tak by jeszcze tego samego dnia trafiły one do prezydenta.