"To byli chuligani". Mieszkaniec okolic Czarnobyla opowiada o rosyjskiej okupacji

Autor:
FC//az
Źródło:
TVN24, The Guardian
Sytuacja w Iwankowie. Relacja Mateusza Lachowskiego
Sytuacja w Iwankowie. Relacja Mateusza LachowskiegoTVN 24
wideo 2/2
TVN 24Sytuacja w Iwankowie. Relacja Mateusza Lachowskiego

Rosjanie okupowali tereny pod Czarnobylem przez 36 dni, ale zniszczyli tak wiele, że odbudowa zajmie lata. - Zostawiali zgliszcza, ranili ludzi, krzywdzili kobiety - opowiadał dokumentalista i dziennikarz Mateusz Lachowski. W rozmowie z dziennikarzem "The Guardian" podobne relacje przedstawiali mieszkańcy strefy wokół nieczynnej elektrowni jądrowej. - To byli chuligani - mówił Wasilij Dawidenko, 68-letni strażnik w Czarnobylskim Radio-Ekologicznym Rezerwacie Biosfery.

Iwanków to miejscowość leżąca 55 kilometrów od Czarnobyla i około 30 kilometrów od punktu kontrolnego w Dytiatkach, gdzie zaczyna się strefa zamknięta wyznaczona po katastrofie w elektrowni w Czarnobylu. Rosjanie weszli na te tereny pierwszego dnia wojny. I okupowali je przez 36 dni.

Rosjanie niszczyli wszystko.Państwowa Agencja Ukrainy ds. Zarządzania Strefą Wykluczenia

W Iwankowie w środę był Mateusz Lachowski, dziennikarz i dokumentalista przebywający na Ukrainie. Jak mówi, choć Rosjan nie ma już tam od półtora tygodnia, w mieście nadal brakuje prądu i wody. Ani służby, ani rada gminy nie mogą normalnie pracować.

Zniszczone biuraPaństwowa Agencja Ukrainy ds. Zarządzania Strefą Wykluczenia

"Zostawiali zgliszcza, ranili ludzi, krzywdzili kobiety"

Iwanków obrócony jest w ruinę. - Rosjanie, nawet jeśli nie niszczyli całych budynków, to zostawiali zgliszcza, ranili ludzi, krzywdzili kobiety. Wczoraj dowiedziałem się, że skrzywdzili dwie 15-, 16-letnie dziewczyny (...) Tak wygląda okupacja rosyjska - mówił we czwartek na antenie TVN24 Mateusz Lachowski.

Do Dytiatek pojechał dziennikarz "The Guardian", Luke Harding. - To byli chuligani - mówił mu Wasilij Dawidenko, 68-letni strażnik w Czarnobylskim Radio-Ekologicznym Rezerwacie Biosfery. I pokazywał zniszczenia przy punkcie kontrolnym. Zrujnowany kiosk z napisem "lody czarnobylskie", podziurawiony od kul przystanek autobusowy, wszędzie walające się śmieci.

Punkt kontrolny DytiatkiPaństwowa Agencja Ukrainy ds. Zarządzania Strefą Wykluczenia

Zaczęli się okopywać, nawet w Czerwonym Lesie

Siły rosyjskie wkroczyły do strefy wykluczenia w Czarnobylu 24 lutego nad ranem. Zdaniem Dawidenki Rosjanie przeprawili się z Białorusi po moście pontonowym przez rzekę Prypeć. Następnie skierowali się w stronę elektrowni jądrowej, którą zajęli w godzinach porannych. Zatrzymali 169 stacjonujących tam ukraińskich gwardzistów narodowych, zebrali w jednym miejscu personel techniczny, w sumie 103 osoby.

Wasilij DawidenkoCzarnobylski Rezerwat Promieniowania i Ekologicznej Biosfery

Potem założyli centrum dowodzenia i zaczęli się okopywać, nawet w najbardziej skażonym Czerwonym Lesie. Stworzyli schrony przeciwczołgowe, okopy i podziemną kuchnię. Na terenie elektrowni atomowej przebywało łącznie około tysiąc żołnierzy i 50 jednostek sprzętu.

- Drugiego dnia przez moją wioskę przejechało 1700 pojazdów wojskowych. Liczyliśmy je. Poruszali się czterema pasami. Śmigłowce bojowe i transportowe Mi-2 przelatywały nad naszymi głowami. Śmigłowce szturmowe Ka-52 leciały bardzo nisko, sto metrów nad ziemią, raz w górę, raz w dół - opowiadał Dawidenko.

Elektrownia na początku kwietniaPolicja obwodu kijowskiego

CZYTAJ TAKŻE: Bojowe wozy piechoty rosyjskiej podnosiły w powietrze tumany radioaktywnego pyłu

Rosjanie potem poszukiwali "szpiegów"

Pod Iwankowem Ukraińcom udało się przygotować na rosyjską kolumnę zasadzkę. Jak mówił Dawidenko, razem z innymi miejscowymi przekazali ukraińskim wojskom współrzędne wrogich pojazdów. Żołnierze ukraińscy przedostali się do Rosjan przez las, na piechotę lub na quadach, w kamuflażu.

Rosjanie potem poszukiwali "szpiegów", którzy wskazali ich lokalizację. W wiosce Przybirsk, w której mieszka Dawidenko, mieli przesłuchiwać cywilów i konfiskować im telefony komórkowe. - Przeszukali nawet nasze ubrania na wypadek, gdybyśmy mieli ukryte notatki - mówił.

Zniszczony czołgPaństwowa Agencja Ukrainy ds. Zarządzania Strefą Wykluczenia

Zatrzymali pięć młodych osób, które miały w telefonach zdjęcia zrobione rosyjskim czołgom. - Zabrali ich. Nie wiemy, co się z nimi stało - opowiadał Dawidenko.

Iwan, ukraiński żołnierz o pseudonimie Francuz, mówił z kolei dziennikarzowi "Guardiana", że Rosjanie byli zdziwieni, że zamiast witać ich "chlebem i solą", są witani "ogniem i mieczem". - Plan Moskwy to blitzkrieg. Kiedy ich zaatakowaliśmy, szybko zamieniło się to dla nich w piekło. Niektórzy porzucili swoje pojazdy i uciekli - opowiadał.

Personel elektrowni w Czarnobylu pracował bez zmian przez 25 dni. Dopiero 20 marca udało się przeprowadzić częściową rotację personelu elektrowni i ewakuować tych, którzy tam przebywali, w tym funkcjonariuszy ukraińskiej Gwardii Narodowej. Zastąpiło ich czterdziestu pięciu ochotników.

Ukraińska policja pomaga mieszkańcom IwankowaPolicja obwodu kijowskiego

Rosjanie okupowali także okoliczne wsie

Przez ponad miesiąc Rosjanie okupowali także okoliczne wsie. W Choczewie pięciu żołnierzy włamało się do gospodarstwa, w którym 28-letnia Julia Michajłenko mieszkała z matką Zoją i córkami, sześcioletnią Karmilą i roczną Złatą. Kobiety przez kilka dni ukrywały się w lesie, były przemarznięte i głodne. Gdy jedna z dziewczynek dostała gorączki, jej mama zdecydowała się przekraść do domu po lekarstwa. Drzwi były wyważone. - W środku panował straszny bałagan. Zabrali wszystko. Pieniądze, laptopa, karty pamięci, całą naszą zastawę, a nawet patelnię - opowiadała młoda kobieta. Rosjanie przecięli też kable doprowadzające prąd do domu, a na lodówce wydrapali napis "Chwała Rosji".

31 marca Rosjanie nagle wyjechali. Wycofując się, wysadzili po drodze kilka mostów i zaminowali drogi. Mieszkańcy okolic Czarnobyla wciąż żyją jednak w strachu, że okupanci powrócą.

Wysadzony most w strefie wykluczeniaPaństwowa Agencja Ukrainy ds. Zarządzania Strefą Wykluczenia

Autor:FC//az

Źródło: TVN24, The Guardian

Źródło zdjęcia głównego: Czarnobylski Rezerwat Promieniowania i Ekologicznej Biosfery

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości