|

"Gdy zaczęła się wojna, poczuliśmy ulgę". A dzisiaj?

Teheran, 22 kwietnia. Kobiety spacerują po ulicy bez nakrycia głowy. "Reżim po prostu nie ma już czasu ani sił, żeby się tym zajmować"
Teheran, 22 kwietnia. Kobiety spacerują po ulicy bez nakrycia głowy. "Reżim po prostu nie ma już czasu ani sił, żeby się tym zajmować"
Źródło zdj. gł.: Fatemeh Bahrami/Anadolu/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mania ściska swoją pięcioletnią córeczkę Zosię. Nie chce nawet myśleć o tym, co będzie, jeśli reżim przetrwa. Reyhane raz w tygodniu odbiera telefon z Iranu. Dwie, trzy minuty - trzeba mówić szybko. - Tamtej nocy, gdy zginął Chamenei, Irańczycy byli szczęśliwi - mówi TVN24+ Hossein. Dwa miesiące temu Ameryka obiecała Irańczykom wolność. I wielu jej uwierzyło. Dziś euforia ustępuje lękowi i niepewności. Artykuł dostępny w subskrypcji

- Ta wojna była nieunikniona. To musiało się w końcu wydarzyć. Islamska Republika przez ponad 40 lat sama na to pracowała. I szczerze? To był dobry moment, bo powstrzymał dalszy rozlew krwi - mówi mi Reyhane, Iranka mieszkająca w Warszawie, gdy pytam ją o wojnę i jej stosunek do amerykańskiej interwencji.

Mania była na ulicach Teheranu w trakcie styczniowych protestów. - To były miliony ludzi. Byliśmy bezbronni. Krzyczeliśmy: "to ostatnia bitwa", "śmierć dyktatorowi". Ale gołymi rękami nic nie wskóramy. Oni by nas wszystkich pozabijali. Strzelali na oślep - wspomina.

Rozmawiam z nią 22 kwietnia. Mówi, że tego dnia w Iranie dokonano egzekucji trzech młodych osób, za to, że na ulicy wykrzykiwali wolnościowe hasła. - Powiesili ich. Jeden miał 17 lat - słyszę.

Mania twierdzi, że wielu Irańczyków woli bombardowania niż dalsze życie pod jarzmem islamskiego reżimu.

- Bomby i wojna mogą pozbawić życia niewinnych ludzi, ale ten reżim zabije nas wszystkich - przekonuje.

Klatka kluczowa-401005
Mania: Irańczycy wolą być bombardowani, niż żyć pod islamskim reżimem
Źródło: TVN24+

Euforia

Reżim ajatollahów przez dekady dławił Irańczyków podwójnym uściskiem: politycznego terroru i religijnego rygoryzmu. Więził, zastraszał i mordował politycznych przeciwników, aktywistów i protestujących. Gdy funkcjonariusze służb bezpieczeństwa torturowali krytyków reżimu, policja obyczajowa polowała na dziewczyny bez hidżabów, mężczyzn z "niemęskimi" fryzurami, pary trzymające się za ręce i młodzież słuchającą zachodniej muzyki.

Lata zniewolenia i życia w ciągłym strachu, a także coraz gorsza sytuacja gospodarcza kraju sprawiły, że nienawiść do twardogłowego reżimu sięgnęła zenitu. Dlatego wielu Irańczyków nie oparło się pokusie, by uwierzyć w obietnice składane przez Donalda Trumpa, który zapewniał, że Ameryka przyjdzie im z pomocą.

Gdy pierwsze amerykańsko-izraelskie pociski rozświetliły niebo nad Teheranem, na ulicach wielu miast świata nastąpił wybuch euforii. Internet obiegły nagrania Irańczyków tańczących przed konsulatami, trzymających flagi USA i Izraela i skandujących antyreżimowe hasła.

Po tym, jak w styczniu bojówki reżimu z zimną krwią zamordowały tysiące protestujących, duża część Irańczyków dostrzegła w amerykańskich i izraelskich bombach to, czego nie udało się wywalczyć na ulicach: kres Islamskiej Republiki Iranu.

Klatka kluczowa-400800
Reyhane: ta wojna była nieunikniona
Źródło: TVN24+

Hossein wyjechał w wieku 25 lat. Do USA wyemigrował z całą najbliższą rodziną. Pracuje jako inżynier, od lat działa na rzecz demokratycznego, świeckiego Iranu.

- Gdy zaczęła się wojna, poczuliśmy ulgę. Pytałem znajomych w Iranie: "Hej, świętujecie?". Jeden z nich powiedział mi, że trwa wielka impreza. Ludzie tańczyli, wznosili toasty, cieszyli się, że dyktator nie żyje po 37 latach. Tamtej nocy Irańczycy byli szczęśliwi - mówi TVN24+.

Pozostało 77% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Jak zmieniły się nastroje Irańczyków po wybuchu wojny i amerykańskiej interwencji?
Dlaczego wielu Irańczyków uznało bombardowania za mniejsze zło niż dalsze rządy reżimu?
Kto może być realną alternatywą dla obecnej władzy w Iranie według rozmówców?
Jak wojna wpłynęła na codzienne życie Irańczyków w kraju i na emigracji?
Czytaj także: