Immunitety Hołowni i Koboski. Nieoficjalnie: wkrótce wnioski o uchylenie

Michał Kobosko, Szymon Hołownia
Szymon Hołownia o Collegium Humanum: jestem ofiarą tej uczelni
Źródło wideo: Arleta Zalewska/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
Przesądzone jest, że prokuratorzy badający aferę Collegium Humanum zwrócą się o uchylenie immunitetów posła Szymona Hołowni i europosła Michała Koboski. Od lutego trwają prace nad szczegółami uzasadnienia wniosków, które następnie trafią pod obrady Sejmu i Parlamentu Europejskiego - wynika z informacji dziennikarzy "Superwizjera" i tvn24.pl.

Prokuratorzy bezpośrednio prowadzący sprawę afery prywatnej uczelni Collegium Humanum doszli do wniosku, że w swoim śledztwie zgromadzili już materiały pozwalające im na pociągnięcie do odpowiedzialności Szymona Hołowni i Michała Koboski. Na początku roku zaczęli prace nad projektami wniosku o uchylenie immunitetów wobec obydwu liderów Polski 2050.

Co się dzieje z wnioskami?

Jak nieoficjalnie dowiedzieli się dziennikarze "Superwizjera" i tvn24.pl - Maciej Duda i Robert Zieliński - w lutym prokurator krajowy Dariusz Korneluk miał polecić śląskim prokuratorom przesłanie treści ich wniosków do Warszawy. W tym czasie zmienił się jednak naczelnik śląskiego pionu przestępczości zorganizowanej. Nowy szef, prokurator Marek Wełna uznał, że wnioski wymagają jeszcze wprowadzenia poprawek.

Jak ustalili nasi dziennikarze, oba wnioski wciąż są opracowywane w Katowicach przez prokuratorów prowadzących sprawę, ale ich przesłanie jest przesądzone.

Gdy praca nad nimi się skończy, a referenci sprawy podpiszą oba wnioski, to dopiero zostaną przesłane do Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. W kolejnym etapie będzie je opiniować zastępczyni Prokuratora Generalnego jeszcze z czasów Zbigniewa Ziobry - prokurator Beata Marczak, która nadzoruje prokuratorskie struktury zwalczające przestępczość zorganizowaną i korupcję.

Swoją opinią wyrazi też Dariusz Korneluk, szef Prokuratury Krajowej. I to ostatecznie Korneluk prześle zaakceptowane wnioski do prokuratora generalnego - ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Żurek może wtedy nadać bieg obu wnioskom i wraz ze swoim pismem przewodnim przesłać je odpowiednio do marszałka Sejmu oraz do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego, gdzie zostaną one poddane dalszym procedurom. Dopiero po przegłosowaniu przez oba parlamenty wniosków o uchylenie immunitetów Hołowni i Kobosce śląscy prokuratorzy będą mogli wezwać obydwu polityków na przesłuchanie i ogłoszenie zarzutów.

jnj
Sprawa Collegium Humanum. "Przygotowywany jest akt oskarżenia dotyczący 29 osób"
Źródło: TVN24

W tym tygodniu Radio Wnet podało informację, że prokurator Wełna we wtorek miał przekazać te uzupełnione już wnioski do Prokuratury Krajowej. Informację zdementował rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej. Z kolei w podcaście "Stan Wyjątkowy" w Onecie dziennikarze stwierdzili, że Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej przygotował oraz prawdopodobnie już wysłał wniosek o uchylenie immunitetu Szymonowi Hołowni w związku z aferą Collegium Humanum.

- Do Prokuratury Krajowej nie zostały w tym tygodniu skierowane żadne wnioski ani projekty wniosków o uchylenie immunitetu w śledztwie dotyczącym dawnego Collegium Humanum. W szczególności nie wpłynęły takie wnioski (ani projekty) dotyczące immunitetów wicemarszałka Sejmu Szymona Hołowni oraz europosła Michała Koboski - odpisał na pytania dziennikarzy "Superwizjera" i tvn24.pl prokurator Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.

Koleżeńskie przysługi

W listopadzie 2024 r. "Newsweek" podał, powołując się na relacje byłych pracowników Collegium Humanum, że Szymon Hołownia figurował na liście studentów tej uczelni na kierunku psychologia. Informatorzy dziennikarzy twierdzili, że wystawiono mu dyplom, mimo że nigdy nie chodził na zajęcia. 

Z rektorem miał to rzekomo negocjować (zapewniając darmowe studia) jeden z ówczesnych liderów Polski 2050 - Michał Kobosko. Kobosko zaprzeczył, ale przyznał w mediach, że w 2020 r. w imieniu swoim i Szymona Hołowni "na zasadzie koleżeńskiej" dostarczył do siedziby Collegium Humanum dokumenty rekrutacyjne. Tłumaczył, że chcieli ukończyć realne studia przed kampanią prezydencką w 2025 roku. Polityk tłumaczył, że "chcieliśmy te studia po bożemu skończyć". Śląscy śledczy badają również wątek związany z zatrudnieniem na tej uczelni partnerki europosła Koboski.

- Nie byłem tam ani razu, nie spędziłem tam ani minuty. Nie uczestniczyłem w żadnych zajęciach, nie napisałem żadnej pracy. Nikt mnie tam nie widział ani nikt o mnie tam nie słyszał - mówił mediom ówczesny marszałek Sejmu Hołownia.  

W listopadzie 2025 roku agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego udali się do urzędu miejskiego w Otwocku, by zabezpieczyć urzędowe dokumenty zawierające autentyczny, odręczny podpis Hołowni. W Otwocku wicemarszałek Sejmu ma nieruchomość.

Celem tych działań miała być analiza grafologiczna akt z Collegium Humanum pod kątem ewentualnego fałszowania i antydatowania dokumentów. I właśnie takiej natury mają być zarzuty wobec Szymona Hołowni: że poświadczał własnoręcznym podpisem nieprawdę na dokumentach uczelni, że odbywał egzaminy.

Hołownia: żadnego wniosku nie będzie

Doniesienia o szykowanym przez prokuraturę wniosku skomentował sam Hołownia, odnosząc się jednak tylko do informacji Onetu i Newsweeka. "Wniosek prokuratury? Zakładam, że żadnego nie będzie" - napisał w niedzielę w mediach społecznościowych.

"Prokuratura, przeciekając, może manipulować", ciągnął, "ale żaden prokurator nie zaryzykuje jednak pójścia do sądu z czymś, czego nie ma.".

Kobosko: moje stanowisko pozostaje niezmienne

W poniedziałek Kobosko opublikował oświadczenie. "Potwierdzam, że po kampanii 2020 roku zostałem zarejestrowany jako student CH (Collegium Humanum - red.), na uzupełniające studia magisterskie (nie MBA). Nigdy jednak nie podjąłem tych studiów, nie uczestniczyłem w żadnych zajęciach, nie uzyskiwałem zaliczeń ani nie zdawałem egzaminów, tym bardziej nie uzyskałem żadnego dyplomu CH" - napisał.

Jak podkreślił, jego "stanowisko w tej sprawie pozostaje niezmienne od chwili, gdy około 1,5 roku temu pojawiły się pierwsze sterowane przecieki medialne ze służb".

"Jeśli do Parlamentu Europejskiego trafi wniosek dotyczący mojej osoby, udzielę wszystkich informacji i wyjaśnień Komisji Prawnej (JURI), która w PE rozpatruje wnioski immunitetowe" - zadeklarował Kobosko.

Afera Collegium Humanum

Afera wokół prywatnej uczelni Collegium Humanum wybuchła na szeroką skalę w 2022 roku po publikacjach tygodnika "Newsweek". W 2024 roku doszło do pierwszych zatrzymań przez CBA. Według śląskich prokuratorów Collegium Humanum masowo handlowało fałszywymi dyplomami, przede wszystkim ze studiów Master of Business Administration (MBA). Dokumenty te można było zdobyć w zaledwie kilka miesięcy, często bez faktycznego uczęszczania na zajęcia czy pisania prac, zamiast w standardowe dwa lata.

W ten sposób z uczelni korzystała cała rzesza polityków, samorządowców i funkcjonariuszy publicznych, którzy potrzebowali dyplomów MBA, aby - zgodnie z przepisami - móc szybko i legalnie zasiadać w lukratywnych radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa oraz spółek miejskich. Głównym podejrzanym i mózgiem operacji jest były rektor uczelni Paweł Cz., który usłyszał dotychczas prawie 100 zarzutów m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i przyjęcie łapówek sięgających ponad miliona złotych w zamian za ponad tysiąc dyplomów.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: