Wojna o włoski Trybunał Konstytucyjny. 29. głosowań i wciąż pat


Fiaskiem zakończyło się w parlamencie Włoch 29. z rzędu głosowanie nad wyborem trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, brakujących do jego pełnego składu. Z powodu braku politycznej zgody żaden kandydat koalicji nie zdobył wymaganej większości 3/5 głosów.

"Następny czarny dym nad włoskim parlamentem" - tak językiem konklawe włoskie media podsumowały zakończone bez rozstrzygnięcia 29. głosowanie dwóch izb parlamentu w środę późnym wieczorem nad trzema kandydatami wskazanymi przez koalicję rządową , czyli centrolewicową Partię Demokratyczną i tzw. nową centroprawicę.

Pat parlamentarny

Kandydaturę jednej z osób z tej trójki, docenta prawa konstytucyjnego Idy Angeli Nicotry z urzędu antykorupcyjnego, zgłoszono niemal w ostatniej chwili, gdy wycofał się prezes Urzędu Antymonopolowego Giovanni Pitruzzella wobec protestów części opozycji. Przypomniała ona, że objęty jest on śledztwem w sprawie nieprawidłowości przy arbitrażu. On sam zaś mówił już po fakcie, że informował o tym dochodzeniu tych, którzy zgłosili jego nazwisko.

W wielu z dotychczasowych głosowań, trwających od kilku miesięcy, opozycja nie brała udziału, lub też aby uniemożliwić wybór zgłaszała kandydatów, którzy nie mogli liczyć na potrzebne poparcie.

Na razie szans na polityczny kompromis w 30. głosowaniu nie ma, na co wskazuje także wynik ostatniego; każdemu z kandydatów zabrakło od kilkudziesięciu do ponad 100 głosów.

Ten czas można było lepiej wykorzystać. W ten sposób zaś pojawia się ryzyko zablokowania niezbędnego organu konstytucyjnego. Pietro Grasso, przewodniczący Senatu

Nad każdym - podkreśla prasa - trwają polityczne targi ostatecznie kończące się brakiem poparcia ze strony wielu z parlamentarzystów opozycji, przede wszystkim Ligi Północnej, Ruchu Pięciu Gwiazd i partii Forza Italia.

"Ryzyko zablokowania" TK

Trzeba zmienić metodę zgłaszania kandydatów - powtarza wielu parlamentarzystów. Te apele jednak pozostają bez odpowiedzi. O wybór brakujących sędziów apeluje prezydent Sergio Mattarella. Irytacji z powodu impasu i chaosu nie kryje przewodniczący Senatu Pietro Grasso, który mówi o zmarnowanych miesiącach prac parlamentarnych.

- Ten czas można było lepiej wykorzystać. W ten sposób zaś pojawia się ryzyko zablokowania niezbędnego organu konstytucyjnego - oświadczył Grasso.

Włoski Trybunał Konstytucyjny liczy 15 sędziów. Po jednej trzeciej jego składu mianują: prezydent, obie izby parlamentu na wspólnym posiedzeniu i organy sądownictwa.

Autor: //gak / Źródło: PAP