Kolejna dymisja u Trumpa. Sekretarz pracy rezygnuje po skandalach

Lori Chavez-DeRemer
Trump o rozmowach z Iranem: dobrze się dogadujemy, ale kto wie
Źródło: Reuters
Sekretarz pracy USA Lori Chavez-DeRemer zrezygnowała ze stanowiska. Wokół niej narosły skandale, dotyczące między innymi rzekomego romansu z pracownikiem ochrony i picia alkoholu w pracy.

Informację o rezygnacji Lori Chavez-DeRemer ze stanowiska sekretarz pracy potwierdził w poniedziałek dyrektor ds. komunikacji Białego Domu Steven Cheung. Ocenił, że Chavez-DeRemer "wspaniale wywiązała się ze swojego zadania, chroniąc amerykańskich pracowników, wdrażając uczciwe normy dotyczące pracy i pomagając Amerykanom zdobywać dodatkowe umiejętności, by polepszyć ich jakość życia".

Sama Chavez-DeRemer przekazała w oświadczeniu, że choć jej czas w administracji USA dobiegł końca, "to nie znaczy, że przestanie walczyć o amerykańskich pracowników". Poinformowała, że przechodzi teraz do sektora prywatnego. Obowiązki szefa resortu pracy będzie pełnić Keith Sonderling, jego dotychczasowy wiceszef.

Doniesienia o romansie z pracownikiem ochrony

Przyszłość Chavez-DeRemer na stanowisku szefowej resortu pracy znalazła się pod znakiem zapytania po tym, jak w styczniu wszczęto przeciwko niej dochodzenie w sprawie zarzutów o niewłaściwe postępowanie. Dotyczyły one między innymi doniesień o jej romansie z pracownikiem ochrony i o tym, że piła alkohol w pracy. Zarzucano jej też niewłaściwe rozporządzanie środkami departamentu i to, że współpracownicy mieli organizować oficjalne wydarzenia, aby ułatwić jej realizację prywatnych planów podróży.

Biały Dom początkowo bronił Chavez-DeRemer, nazywając te zarzuty fałszywymi i zapowiadając, że rozważa ona podjęcie kroków prawnych przeciwko tym, którzy zarzucili jej nieprawidłowości. Rzeczniczka prasowa Karoline Leavitt powiedziała w połowie stycznia, że prezydent Donald Trump uważa, że Chavez-DeRemer "wykonuje świetną robotę".

Miała prosić pracowników o przyniesienie jej alkoholu

Wkrótce potem kolejne osoby zatrudnione w departamencie zrezygnowały z pracy - podało Politico. Czarę goryczy według portalu przelały wiadomości, w których Chavez-DeRemer miała między innymi prosić współpracowników o przyniesienie jej alkoholu, które to ujawnił "New York Times".

Chavez-DeRemer to trzecia członkini administracji Trumpa, która opuszcza jego gabinet w ostatnim czasie. Na początku kwietnia Trump ogłosił odwołanie Pam Bondi ze stanowiska prokuratora generalnego, a miesiąc wcześniej Kristi Noem straciła fotel sekretarz bezpieczeństwa krajowego. Według portalu Politico wkrótce można spodziewać się kolejnych dymisji.

Czytaj także: