We wtorek wieczorem (w nocy czasu polskiego) Donald Trump wygłosił przed Kongresem orędzie o stanie państwa. Według mediów było ono najdłuższym w historii - trwało godzinę i 47 minut. W wybuchającej co i raz burzy oklasków i okrzyków jego zwolenników dało się słyszeć też głosy sprzeciwu.
Orędzie Trumpa. Kongresmen wyprowadzony z sali
Już na początku prezydenckiego orędzia z sali wyprowadzony został członek Izby Reprezentantów, demokrata z Teksasu Al Green. Polityk trzymał transparent z napisem: "Czarni ludzie nie są małpami". To wyraźne odniesienie do filmu opublikowanego na profilu Trumpa w serwisie Truth Social, na którym były prezydent Barack Obama i jego żona Michelle zostali przedstawieni jako małpy. Spotkało się to z powszechną krytyką, a wpis ostatecznie usunięto.
- Sądząc po wyrazie jego twarzy, zrozumiał przesłanie - mówił Green dziennikarzom po wyjściu z sali. Jak dodał, jego zdaniem inni się z nim zgadzają, ale z "jakiegoś powodu nie są w stanie zrobić tego samego" - pisze NBC News.
Al Green także rok temu został usunięty z sali w trakcie orędzia Trumpa po tym, jak głośno krzyczał w kierunku prezydenta. - Za pierwszym razem to było spontaniczne (...). Tym razem było to zamierzone. Chciałem mieć pewność, że dotrę do niego z moim przesłaniem - mówił we wtorek dziennikarzom.
Trump do demokratów: powinniście się wstydzić
W dalszej części wystąpienia Donald Trump zwrócił się do kongresmenów, by wstali, jeśli uważają, że "najważniejszym obowiązkiem rządu jest ochrona amerykańskich obywateli, a nie nielegalnych cudzoziemców". Na apel zareagowali republikanie, którzy przez kilka minut oklaskiwali go na stojąco. Do demokratów Trump zwrócił się słowami: Czy to nie wstyd? Powinniście się wstydzić, że nie wstaliście!
- Ty powinieneś się wstydzić - krzyknęła w jego kierunku demokratka Ilhan Omar, gdy po kilku minutach owacji prezydent ciągnął wątek nielegalnej migracji. - Kłamca! - dodała siedząca obok przedstawicielka Partii Demokratycznej Rashida Tlaib z Michigan. - Zabiliście Amerykanów - stwierdziła Omar.
CNN zauważa, że obie kongresmenki swoimi okrzykami sprzeciwiły się atakom prezydenta na migrantów i nazywaniu somalijskiej społeczności w Minnesocie mianem "piratów". Omar jest z pochodzenia Somalijką.
Wielu obecnych na sali polityków Partii Demokratycznej pojawiło się z przypinkami, np. takimi, na których było wezwanie do upublicznienia akt Epsteina. Pojawiły się też przypinki przeciwko Urzędowi ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) oraz nazywające Trumpa kłamcą.
Media wskazują też na inny fragment orędzia, który wywołał gwałtowną reakcję opozycji w izbie. W pewnym momencie prezydent Trump wygłosił często powtarzane przez siebie zdanie, że zakończył osiem wojen w ciągu dziesięciu miesięcy. Wielu kongresmenów demokratycznych zareagowało na te słowa śmiechem. - Chorzy ludzie - podsumował Trump.
Triumfalne wyjście Trumpa po orędziu
Po przemówieniu Trump wychodził z sali w doskonałym humorze. Kamery zarejestrowały, jak robi sobie zdjęcia i rozmawia z osobami chwalącymi jego orędzie. - To było najlepsze przemówienie, jakie słyszałem - powiedziała jedna z osób. Do gratulacji dołączył republikanin Troya Nehls. Prezydent zwrócił uwagę na jego krawat z swoim wizerunkiem. - Też chcę taki mieć! - przyznał. Wychodząc, prezydent USA uścisnął też dłoń Bogdana Klicha, polskiego chargé d’affaires w USA.
Opracowała Paulina Borowska / am
Źródło: NBC News, CNN, Reuters, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/KENNY HOLSTON / POOL