"Będę przekonywał pana prezydenta do ostatniej chwili"

Władysław Kosiniak-Kamysz
Kosiniak-Kamysz: program SAFE to sukces rządu polskiego
Źródło: TVN24
Wokół programu SAFE narosło wiele niedomówień czy inaczej, wręcz kłamstw - powiedział minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak mówił, "Polska jest zwycięzcą" tego projektu i zapowiedział, że będzie w tej sprawie przekonywał prezydenta "do ostatniej chwili".

W środę na warszawskiej Cytadeli odbywa się coroczna odprawa rozliczeniowo-zadaniowa dowódców Wojska Polskiego z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego, wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza i szefa Sztabu Generalnego WP gen. Wiesława Kukuły.

Tego typu odprawy organizowane są co roku, by podsumować ubiegły rok w Siłach Zbrojnych RP i zaplanować kolejny.

Kosiniak-Kamysz: zagrożenie dla państwa polskiego ze strony Rosji nie zmniejszy się

Szef MON przemawiając w środę rano na warszawskiej Cytadeli powiedział, że "podziela opinię prezydenta dotyczącą powszechnego odczucia w Polsce, tego jakie zagrożenia niesie Rosja".

- W dzień po czwartej rocznicy rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie, warto przypomnieć o próbie destabilizacji ładu i porządku, objawiającego się w dezinformacji, w atakach hybrydowym oraz bezprecedensowym naruszeniu przestrzeni powietrznej Polski, ale tak naprawdę wszystkich państw NATO - powiedział szef MON.

Dodał, że "wszystkie ataki o charakterze hybrydowym, które miały miejsce w ubiegłym roku były poniżej progu wojny, ale jednak prowokacyjne". - Ataki za każdym razem miały na celu zburzenie wspólnoty narodowej w Polsce, jak również wspólnot narodowych u naszych sojuszników w NATO oraz w Unii Europejskiej - ocenił Kosiniak-Kamysz.

Zdaniem szefa MON, "jeśli konflikt na Ukrainie dobiegnie końca to zagrożenie dla państwa polskiego ze strony Rosji nie zmniejszy się". - W mojej ocenie zagrożenie (ze strony Rosji) po zawarciu pokoju może być jeszcze bardziej przekierowane z Ukrainy na państwa wschodniej flanki NATO, na państwa bałtyckie, na Finlandię, na Rumunię i na Polskę, która jest najbardziej atrakcyjnym obiektem ataku - ocenił Kosiniak-Kamysz.

Szef MON: Polska największym beneficjentem programu SAFE

Kosiniak-Kamysz poruszył także kwestię programu SAFE. - Wokół programu SAFE - jak pan prezydent słusznie powiedział - narosło wiele niedomówień czy inaczej, wręcz kłamstw - podkreślił minister obrony.

Wicepremier zauważył, że "Polska jest zwycięzcą" tego projektu. - Nie dość, że go wymyśliła i projekt przyjęto za polskiej prezydencji w Radzie UE, to Polska jest jego największym beneficjentem spośród wszystkich państw biorących w nim udział - zaznaczył.

Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz
Źródło: PAP/Paweł Supernak

Szef MON ocenił też, że suwerenna i niepodległa Polska będzie wtedy tylko, kiedy trzy filary bezpieczeństwa - silna armia, siła w sojuszach i wspólnota narodowa - będą spełnione. Jak podkreślił, do zrealizowania pierwszego z filarów, potrzebne jest właśnie "stabilne i wysokie finansowanie".

Wicepremier powiedział, że od grudnia 2023 roku zawarto ponad 200 kontraktów na 266 miliardów złotych. Jak dodał, są to kontrakty zawierane również na gruncie polskim, bo 90 z nich, na sumę ponad 100 mld złotych, było zawarte z przemysłem polskim.

Wicepremier podkreślił też, że Komisja Europejska "nie wskazuje nikomu, co ma kupić, żadnemu z państw członkowskich" w ramach Programu SAFE. - W polskim wniosku, który jest na 300 stron (…) w obszarze uzbrojenia dla armii nie zmieniono i nie wykreślono żadnej propozycji, która przez nas została zgłoszona - dodał.

Kosiniak-Kamysz odniósł się też do obaw dotyczących czasu na realizację projektów w ramach programu SAFE. - Ja nie obawiam się w żaden sposób dat nakreślonych, że do 2030 roku ma być ten sprzęt dostarczony, wyprodukowany, bo do tego roku ten sprzęt jest potrzebny. Im szybciej on trafi do polskiego wojska, im szybciej będziemy w stanie go zakontraktować w krótkim czasie, tym lepiej - podkreślił wicepremier.

Szef MON: będę przekonywał prezydenta do ostatniej chwili

Kosiniak-Kamysz zapewnił, że suwerenność Polski nie jest zagrożona. Przypomniał, że korzystamy ze środków unijnych w wielu obszarach i dotychczas nigdy Polsce nie zarzucono nierzetelności w wykorzystywaniu funduszy UE. Kolejnym argumentem za przyjęciem ustawy wdrażającej program dozbrajania SAFE mają być - według Kosiniaka-Kamysza - przyjęte przez Senat poprawki, w tym zapis o tym, że pożyczki nie będą finansowane z budżetu MON. - Będę przekonywał pana prezydenta do ostatniej chwili - oświadczył.

Zdaniem szefa MON, przygotowana ustawa udowadnia, że rząd jest otwarty na współpracę z prezydentem. - Rozporządzenie daje możliwość przyjęcia programu SAFE bez ustawy, ale wtedy rola parlamentu, (...) rola pana prezydenta byłaby zupełnie inna - zauważył Kosiniak-Kamysz.

Jak dodał, SAFE jest jedynym funduszem pożyczkowym, który zapewnia "gwarancję bezpieczeństwa budżetu MON na wiele lat do przodu". - Jeżeli będą lepsze warunki kredytowe w jakimkolwiek innym programie, skorzystamy z nich od razu. Na dzień dzisiejszy nie ma - ocenił szef MON.

Kosiniak-Kamysz rozmawiał z Nawrockim w cztery oczy

Kosiniak-Kamysz, pytany na konferencji prasowej po odprawie, czy w środę pojawiła się okazja do rozmowy z prezydentem na temat programu SAFE w cztery oczy, odpowiedział twierdząco. Odniósł się też do wątpliwości prezydenta, mówiąc, że "suwerenności broni naród polski, silna armia i silne sojusze".

Władysław Kosiniak-Kamysz i Karol Nawrocki
Władysław Kosiniak-Kamysz i Karol Nawrocki
Źródło: PAP/Paweł Supernak

Szef MON dodał, że z prezydentem rozmawiał również po zakończeniu odprawy. - Ja do końca będę liczył na to i będę przedstawiał argumenty za tym, żeby podjąć dobrą decyzję dla Polski. Dobrą decyzję również dla pana prezydenta, o zaakceptowaniu tej ustawy, która spełnia wszystkie walory, ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa finansów, wieloletniej stabilności finansów polskiej armii i polskich sił zbrojnych - mówił Kosiniak-Kamysz.

Program SAFE. Na czym polega?

Instrument SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich Unii Europejskiej. Przewiduje on łącznie 150 miliardów euro wsparcia w postaci między innymi nisko oprocentowanych pożyczek - przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Pod koniec stycznia Komisja Europejska zaakceptowała polski plan w ramach SAFE. Polska wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 miliarda euro.

SAFE ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego. Został ustanowiony w 2025 roku w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji oraz niepewności wokół dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie. Celem programu jest też zmniejszenie uzależnienia od uzbrojenia z USA i wzmocnienie przemysłów obronnych państw unijnych. Z tego powodu SAFE dopuszcza możliwość zakupów w krajach trzecich tylko w ograniczonym zakresie. Koszt komponentów wyprodukowanych w państwach zaangażowanych w SAFE musi wynieść co najmniej 65 procent.

OGLĄDAJ: Co dzieje się w KO? Stawka jest wysoka, "zaangażował się sam Tusk"
Donald Tusk

Co dzieje się w KO? Stawka jest wysoka, "zaangażował się sam Tusk"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Kuba Koprzywa/ads

Czytaj także: