Prezydent Trump ostro skrytykował Welker za to, że podczas prowadzonego przez nią niedzielnego programu "Meet the Press" powiedziała, że prezydent ma "mieszane rezultaty", jeśli chodzi o zwycięstwa wyborcze popieranych przez siebie kandydatów w republikańskich prawyborach.
"Jak ktokolwiek może tak mówić, pracując dla rozgłośni nadającej na publicznych falach? Załączam wyniki. Z powodu tej celowej nieścisłości zostanie zgłoszona do Federalnej Komisji Łączności (FCC) w celu nagany lub ukarania" - napisał prezydent na platformie Truth Social. Do wpisu dołączył grafikę mówiącą, że popierani przez niego kandydaci wygrywali w 98,35 proc. przypadków w republikańskich prawyborach. Jako przykład wymienił m.in. wspieraną przez niego siostrę zmarłego senatora Lindseya Grahama, która otrzymała mandat po bracie nie mając dotąd związku z polityką, a ostatnio wygrała partyjną nominację na nową pełną kadencję.
"Prasa jest hańbą dla naszego narodu i mam nadzieję, że przewodniczący [FCC - red.] Brendan Carr i szlachetni ludzie z jego komisji potraktują to zagrożenie dla naszego kraju bardzo poważnie" - napisał prezydent. "Dziękuję za uwagę poświęconą tej niezwykle ważnej sprawie fałszywych sondaży i komentarzy!" - dodał.
Donald Trump kontra Kristen Welker
Rzecznik NBC News skomentował słowa Trumpa w oświadczeniu dla serwisu Politico. "Kristen jest jedną z najlepszych [dziennikarek - red.] w branży i w pełni ją popieramy" - przekazał. Sama Welker nie odniosła się do zapowiedzi prezydenta, jednak pod jej ostatnimi wpisami w mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki komentarzy z wyrazami wsparcia.
Nie jest to pierwsze spięcie prezydenta z Welker. Na początku czerwca Trump przerwał prowadzony przez nią telewizyjny wywiad i wyszedł ze studia po tym, jak poprosiła go o przedstawienie dowodów na jego stwierdzenia, że ostatnie prawybory w Kalifornii oraz wybory prezydenckie w 2020 roku zostały sfałszowane.
- Dobrze, zakończmy to, bo mam już dość. Dziękuję, kochana. Miłego dnia - stwierdził. - Siedziałem z tobą w deszczu przez godzinę i dałem ci wystarczająco dużo czasu. Powinnaś uporządkować swoją pracę, bo wiesz co? Kraj nigdy nie może być wielki z nieuczciwą prasą - kontynuował.
Czym zajmuje się FCC
FCC jest niezależną agencją nadzorowaną przez Kongres. Powstała w 1934 roku, ma szerokie kompetencje regulacyjno-kontrolne względem telekomunikacji, czyli komunikacji radiowej, telewizyjnej, satelitarnej i innych. Do jej zadań należy m.in. przydzielanie koncesji oraz częstotliwości dla nadawców. Jej obecny szef i bliski sojusznik Trumpa wielokrotnie krytykował nadawców za rzekomą stronniczość i groził im odebraniem licencji na nadawanie.
Amerykańskie media mają szerokie prawa do swobodnej wypowiedzi, wynikające z pierwszej poprawki do konstytucji USA, a FCC ma ograniczone uprawnienia w zakresie rozpatrywania skarg dotyczących rozpowszechnianych przez nie treści - zauważa agencja Reuters. FCC informuje na swojej stronie internetowej, że zasadniczo nie interweniuje w takich sprawach, ponieważ "zastąpienie dziennikarskiej oceny posiadaczy koncesji naszą własną byłoby niezgodne z pierwszą poprawką".
Choć popierani przez Trumpa kandydaci w istocie zwykle wygrywają partyjne prawybory, w ostatnim czasie doszło do kilku porażek. W Wyoming kandydatka Trumpa Megan Degenfelder przegrała wyścig o nominację na gubernatora, na Florydzie przegrał zamieszany w skandale kongresmen Cory Mills, a w Tennessee inny gorliwy sojusznik Trumpa Andy Ogles. Porażkę przed wyborami na gubernatora poniósł także Mike Lindell w Minnesocie, Megan Degenfelder w Wyoming i Randy Feenstra w Iowa.
Redagował AM