Wołodymyr Zełenski poinformował o przeprowadzeniu przez siły Ukrainy kolejnych uderzeń w głąb Rosji, do których doszło w nocy z czwartku na piątek. Jak przekazał, trafiona została rafineria ropy naftowej w Permie, położona ponad 1600 kilometrów od granicy, oraz wojskowa baza lotnicza Marinowka w obwodzie wołgogradzkim.
"Za pomocą naszych 'sankcji dalekiego zasięgu' nadal sprawiamy, że konsekwencje wojny wracają tam, gdzie ta wojna się zaczęła" - czytamy we wpisie Zełenskiego w serwisie X.
Na skutek ataku na terenie rafinerii doszło do pożaru. Lokalne lotnisko wstrzymało loty, a władze poinformowały mieszkańców o trwającym ataku i działaniach obrony przeciwlotniczej.
Atak Ukrainy w głębi Rosji. Uszkodzono rafinerię
Znajdująca się w Permie rafineria jest jedną z największych w Rosji - jej roczne moce przetwarzania ropy naftowej wynoszą 13 milionów ton, zarówno na potrzeby cywilne, jak i wojskowe.
Do poprzedniego ataku na rafinerię w Permie doszło 29 lipca, o czym informowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy. W ostatnich miesiącach ukraińska armia regularnie przeprowadza ataki dronowe na Rosję, wymierzone głównie w infrastrukturę paliwową i energetyczną, która umożliwia Kremlowi finansowanie działań wojennych. Celami ataków są przede wszystkim rafinerie i składy paliw oraz centra logistyczne