Zgodnie z zapowiedzią Białego Domu we wtorek prezydent USA Donald Trump przeszedł badania i kontrolę dentystyczną w szpitalu wojskowym imienia Waltera Reeda w mieście Bethesda w stanie Maryland. To trzecie badania prezydenta w tym centrum medycznym w ciągu ostatnich 13 miesięcy. Był tam badany w kwietniu i w październiku 2025 roku.
"Wszystko wyszło IDEALNIE. Dziękuję wspaniałym lekarzom i personelowi! Wracam do Białego Domu" - napisał we wtorek Trump na swojej platformie Truth Social.
Amerykańscy prezydenci zazwyczaj mają tylko jedną coroczną wizytę w tym ośrodku, chyba że doświadczają nagłego problemu zdrowotnego. Biały Dom przekazał, że w czasie październikowej wizyty Trump miał rezonans magnetyczny, a jego lekarz Sean Barbella wyjaśnił, że badanie było profilaktyczne.
Spekulacje wokół stanu zdrowia Trumpa
Prezydenci USA nie są zobowiązani do ujawniania swojej dokumentacji medycznej, choć coroczne wizyty w Walter Reed stały się tradycją - zauważył "Washington Post". Trump, który jest najstarszą osobą w historii USA wybraną na urząd prezydenta, 14 czerwca będzie obchodził 80. urodziny. Wraz z kolejnym badaniem prezydenta w szpitalu w amerykańskich mediach powraca temat jego zdrowia fizycznego i psychicznego.
Jak oceniła stacja CNN, lekarze Trumpa w podsumowaniu badań "niemal na pewno stwierdzą, że (prezydent) cieszy się doskonałym zdrowiem". Prawdopodobnie nie uciszy to jednak towarzyszących Trumpowi od lat pytań dotyczących jego zdrowia fizycznego i psychicznego - zauważyła telewizja.
Media podkreślają, że uzyskanie dokładnych informacji o zdrowiu Trumpa nie jest łatwe. Sam prezydent chwali się, że jest w doskonałej formie. O "wyjątkowym" stanie zdrowia Trumpa zapewnia też Biały Dom i jego lekarz. - Czuję się tak samo jak 50 lat temu - powiedział Trump 4 maja w Białym Domu. - Nie jestem seniorem. Jestem znacznie młodszy niż senior - podkreślił, cytowany przez "USA Today".
"New York Times" napisał w kwietniu, że "nieobliczalne zachowanie i radykalne komentarze" o Iranie i papieżu wznowiły dyskusję w USA na temat zdrowia psychicznego prezydenta. Z kolei w styczniu jego sprawność umysłowa została podana w wątpliwość, gdy zażądał, by USA przejęły kontrolę nad Grenlandią, ponieważ nie otrzymał Pokojowej Nagrody Nobla - zauważają amerykańskie media.
Lekarze zastanawiają się też m.in., co jest przyczyną zasinień na dłoniach prezydenta. Biały Dom tłumaczył, że to skutek codziennego przyjmowania przez Trumpa aspiryny i częstego ściskania dłoni z innymi ludźmi.
W ubiegłym roku powiadomiono, że u prezydenta zdiagnozowano przewlekłą niewydolność żylną kończyn dolnych. Pytania budzi też obserwowana podczas spotkań senność prezydenta. Jego rzeczniczka Karoline Leavitt zapewnia jednak, że Trump zamyka oczy, by "aktywnie słuchać".