Dłoń Trumpa przykuła uwagę. Jest komentarz z Białego Domu

Donald Trump
Trump o wojnie w Ukrainie: Putin i Zełenski chcą zawrzeć układ
Źródło: Reuters/TVN24
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt poinformowała, skąd się wziął duży siniak widoczny w czwartek na ręce prezydenta USA Donalda Trumpa. Skomentowała w ten sposób mnożące się spekulacje na ten temat.

Rzeczniczka Białego Domu zareagowała na spekulacje dotyczące dużej ciemnej plamy na lewej dłoni prezydenta widocznej podczas podpisywania przez niego karty Rady Pokoju w Davos.

Donald Trump w Davos
Donald Trump w Davos
Źródło: Chip Somodevilla/Getty Images

Karoline Leavitt w oświadczeniu dla telewizji CBS wyjaśniła, że "podczas dzisiejszego wydarzenia Rady Pokoju w Davos prezydent Trump uderzył dłonią w róg stołu, przy którym podpisywał dokumenty, powodując siniaka".

Skąd siniaki na rękach Trumpa?

Siniaki i plastry na dłoniach prezydenta USA - zwykle na prawej ręce - były zauważane wielokrotnie przez media, co rodziło spekulacje na temat stanu zdrowia 79-letniego przywódcy. Leavitt wcześniej tłumaczyła je wielokrotnymi uściskami dłoni przez prezydenta. Później również uzasadniane były przez członków administracji przyjmowaniem przez Trumpa aspiryny w dawce większej, niż zalecana, co również ma się przyczyniać do powstawania siniaków.

CZYTAJ TAKŻE: Trump miał rezonans magnetyczny. Są wyniki

Trump w wywiadzie dla "Wall Street Journal" w styczniu przyznał, że bierze większą od zalecanej dawkę aspiryny, bo chce mieć "miłą, rzadką krew". Biały Dom ujawnił też wcześniej, że prezydent cierpi na niewydolność żylną nóg.

Według "WSJ" Trump bierze codziennie 325 mg aspiryny, co jest zwykłą dawką braną w celach przeciwbólowych. Codzienna dawka, która bywa zalecana seniorom dla zdrowia układu krwionośnego, to 80 mg.

Czytaj także: