Szwajcarska policja podała w niedzielę rano, że zidentyfikowano 16 kolejnych ofiar pożaru w barze Le Constellation, do którego doszło w sylwestra. To 10 obywateli Szwajcarii w wieku od 14 do 31 lat, dwóch obywateli Włoch w wieku 16 lat, jeden obywatel Zjednoczonych Emiratów Arabskich w wieku 16 lat, jeden obywatel Rumunii (18 lat), Francuz (39 lat) oraz obywatel Turcji (18 lat). Ich ciała przekazano rodzinom.
Według policji kantonu Valais, łączna liczba zidentyfikowanych ofiar śmiertelnych wzrosła do 24.
Niektórzy ranni w stanie krytycznym
W związku ze stanem ciał niektórych osób ich identyfikacja może potrwać długo - poinformowali specjaliści. Konieczne w tym przypadku będą badania DNA. Nie ustalono również dotąd tożsamości pięciu ciężko rannych osób.
Kolejni włoscy ranni przewożeni są do szpitala w Mediolanie. Dotychczas trafiło tam na leczenie dziewięć osób, przechodzą one operacje. Niektórzy z poszkodowanych są w stanie krytycznym.
Łącznie w pożarze zginęło 40 osób, a 121 jest rannych, wśród nich obywatel Polski.
Właściciele baru z zarzutami
Prokuratura szwajcarskiego kantonu Valais wszczęła śledztwo przeciwko dwojgu właścicielom lokalu w centrum Crans-Montana, w którym doszło do pożaru. Podano, że są podejrzani o nieumyślne spowodowanie śmierci i uszczerbku na zdrowiu wielu osób oraz pożaru w wyniku zaniedbań. Są to obywatele Francji - 49-letni mężczyzna i 40-letnia kobieta.
- Na na razie odpowiadają z wolnej stopy. Są pierwszymi osobami, które usłyszały zarzuty. Wcześniej występowali w charakterze świadków. Postępowanie cały czas trwa - relacjonował w niedzielę obecny w Szwajcarii reporter TVN24 Konrad Borusiewicz.
Tymczasem portal dziennika "Blick" poinformował, że oboje oskarżeni mieli zniknąć i odnotował, że wcześniej mieli też usunąć z sieci zdjęcia baru po remoncie, na których było widać między innymi zwężone schody i inne ryzykowne dla bezpieczeństwa zmiany.
Władze gminy Crans-Montana ogłosiły, że będą występować jako strona cywilna w postępowaniu karnym w sprawie pożaru. Umożliwi to im udział w pełnym ustalaniu okoliczności tragedii.
Autorka/Autor: kkop, momo/akr
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT