1 stycznia około godzinie 2 w nocy barze Le Constellation w Crans-Montanie wybuchł pożar. W jego wyniku zginęło 40 osób, a 119 zostało rannych.
Jak poinformowała w sobotnim oświadczeniu prokuratura z Valais, kierownicy baru - francuska para - są od teraz podejrzani o nieumyślne spowodowanie śmierci i uszczerbku na zdrowiu wielu osób oraz pożaru w wyniku zaniedbań.
Pierwsze ustalenia przyczyn tragedii
Z pierwszych ustaleń wynika, że bezpośrednią przyczyną pożaru, który ogarnął dwupoziomowy bar w noc sylwestrową, były iskry z zimnych ogni przenoszonych z butelkami od szampana. Jak ustaliły media, sufit pomieszczenia wykończono pianką izolacyjną, użytą najprawdopodobniej do wygłuszenia sali.
Nisko zawieszony sufit szybko w związku z tym zajął się ogniem i lokal okazał się śmiertelną pułapką. Młodzi ludzie spłonęli żywcem lub udusili się dymem. Ucieczka stamtąd była bardzo utrudniona z powodu wąskich schodów i przejścia.
Przedmiotem dochodzenia będzie przede wszystkim to, czy materiał, z którego wykonany został sufit odpowiadał normom bezpieczeństwa i czy wolno było tam używać sztucznych ogni. Ponadto śledczy sprawdzą, czy stosowano tam wszystkie wymagane środki bezpieczeństwa.
Autorka/Autor: kgr/adso
Źródło: Reuters, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/ALESSANDRO DELLA VALLE