Zarzuty po śmierci w płomieniach w Szwajcarii. Dwoje podejrzanych

Policjanci stoją w pobliżu baru w Crans-Montanie, gdzie doszło do tragicznego pożaru
Nagrania i zdjęcia z początku pożaru w Szwajcarii
Szwajcarska prokuratura poinformowała, że wszczęła śledztwo w sprawie karnej przeciwko kierującym barem w Crans-Montanie. Doszło tam w sylwestrową noc do tragicznego pożaru.

1 stycznia około godzinie 2 w nocy barze Le Constellation w Crans-Montanie wybuchł pożar. W jego wyniku zginęło 40 osób, a 119 zostało rannych.

Jak poinformowała w sobotnim oświadczeniu prokuratura z Valais, kierownicy baru - francuska para - są od teraz podejrzani o nieumyślne spowodowanie śmierci i uszczerbku na zdrowiu wielu osób oraz pożaru w wyniku zaniedbań.

Pierwsze ustalenia przyczyn tragedii

Z pierwszych ustaleń wynika, że bezpośrednią przyczyną pożaru, który ogarnął dwupoziomowy bar w noc sylwestrową, były iskry z zimnych ogni przenoszonych z butelkami od szampana. Jak ustaliły media, sufit pomieszczenia wykończono pianką izolacyjną, użytą najprawdopodobniej do wygłuszenia sali.

Nisko zawieszony sufit szybko w związku z tym zajął się ogniem i lokal okazał się śmiertelną pułapką. Młodzi ludzie spłonęli żywcem lub udusili się dymem. Ucieczka stamtąd była bardzo utrudniona z powodu wąskich schodów i przejścia.

Przedmiotem dochodzenia będzie przede wszystkim to, czy materiał, z którego wykonany został sufit odpowiadał normom bezpieczeństwa i czy wolno było tam używać sztucznych ogni. Ponadto śledczy sprawdzą, czy stosowano tam wszystkie wymagane środki bezpieczeństwa.

OGLĄDAJ: "Wierzyliśmy do końca", "początek zawiódł, ale potem było cudownie"
Piotr Zieliński

"Wierzyliśmy do końca", "początek zawiódł, ale potem było cudownie"

Piotr Zieliński
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: