Antony Blinken na Bliskim Wschodzie. Niezapowiedziana wizyta w Iraku i komunikat

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, tvn24.pl

Sekretarz stanu USA Antony Blinken spotkał się w niedzielę z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmudem Abbasem, a później złożył niezapowiedzianą wizytę w Iraku. Tego dnia mówił, że USA starają się, by konflikt w Strefie Gazy, którego najnowsza odsłona rozpoczęła się po ataku Hamasu na Izrael, nie rozlał się na cały region. Wcześniej Izrael wyznaczył czterogodzinne "okno ewakuacyjne" dla cywilów z północy Strefy Gazy.

Blinken w niedzielę najpierw wypowiadał się po spotkaniu z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmudem Abbasem w Ramallah na Zachodnim Brzegu Jordanu. Ostrzegł przed "przymusowym przemieszczaniem" Palestyńczyków ze Strefy Gazy. Zaapelował o powstrzymanie "aktów przemocy ze strony ekstremistów" przeciwko Palestyńczykom na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu, gdzie wspólnota międzynarodowa obawia się rozszerzenia konfliktu.

Reuters pisze, że celem Blinkena, oprócz uzyskania zapewnienia, że konflikt nie rozszerzy się na resztę regionu, jest także rozpoczęcie dyskusji na temat sposobu rządzenia Strefą Gazą po całkowitym zniszczeniu Hamasu, bo taki jest, jak zapowiedział wcześniej Izrael, jego główny cel.

Rozmowy o przyszłości Autonomii Palestyńskiej

Blinken powiedział Abbasowi, że Autonomia Palestyńska powinna odegrać kluczową rolę w przyszłych losach Strefy Gazy - przekazał Reuterowi wyższy rangą urzędnik Departamentu Stanu. "(Przyszłość - red.) Strefy Gazy nie była głównym tematem spotkania, ale wydaje się, że Autonomia Palestyńska jest skłonna odegrać w tym (procesie - red.) jakąś rolę" – dodał urzędnik.

Według rzecznika Abbasa Nabila Abu Rudeineha, przywódca Autonomii Palestyńskiej powiedział Blinkenowi, że powinno nastąpić natychmiastowe zawieszenie broni i zezwolenie na pomoc dla Strefy Gazy.

Sekretarz Blinken powiedział, że Stany Zjednoczone są zaangażowane w sprowadzenie pomocy do Strefy Gazy - oświadczył rzecznik Departamentu Stanu Matthew Miller po spotkaniu. "Sekretarz podkreślił także zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w pracę na rzecz realizacji uzasadnionych aspiracji Palestyńczyków do ustanowienia państwa palestyńskiego" – powiedział Miller.

Blinken i Abbas rozmawiali około godziny, ale nie spotkali się potem z dziennikarzami.

"Okno ewakuacyjne" w Strefie Gazy

Wcześniej izraelska armia ogłosiła "okno ewakuacyjne" dla mieszkańców Strefy Gazy. Ewakuacja rozpoczęła się o godzinie 10 czasu lokalnego (godz. 9 w Polsce). Przewidziano cztery godziny na to, by Palestyńczycy mogli przedostać się na południe Strefy Gazy, planowo miała zakończyć się o godzinie 14 czasu lokalnego (13 w Polsce). Nie jest jasne, czy "okno ewakuacyjne" zostało zamknięte.

Trasa ewakuacji biegła przez główną arterię północ-południe. Korespondent TVN24 Artur Molęda przekazał, że tą drogą cywile mogą ewakuować się w stronę przejścia Rafah na granicy z Egiptem.

Według reportera TVN24 decyzja izraelskiego wojska w sprawie ewakuacji Palestyńczyków to częściowo "pokłosie wizyty sekretarza stanu USA Antony'ego Blinkena w Izraelu", który rozmawiał z przedstawicielami Izraela i namawiał ich, by wstrzymać ogień i doprowadzić do ewakuacji jak największej liczby cywilów.

Blinken w Iraku

Następnie w niedzielę Antony Blinken pojawił się z niezapowiedzianą wizytą w Iraku. Tam oświadczył, że Stany Zjednoczone usiłują zapobiec rozlaniu się wojny Izraela z palestyńskim Hamasem na cały region.

Blinken zapewnił, że władze USA dążą do osiągnięcia "humanitarnej pauzy" w starciach w Strefie Gazy. "Pauza" umożliwiłaby zrealizowanie kliku priorytetów, w tym zwiększenie dostaw pomocy humanitarnej oraz uwolnienie porwanych przez Hamas izraelskich zakładników, na którym to celu Stany Zjednoczone "silnie ogniskują uwagę".

Podczas spotkania z reporterami Blinken stwierdził, że aktualnie 100 tirów z pomocą wjeżdża do Gazy, ale jest to "grubo niewystarczająca liczba".

Sekretarz stanu dodał, że opinie i aspiracje Palestyńczyków powinny "odegrać główną rolę" w kwestii przyszłości Strefy Gazy.

Sprzeczna liczba ofiar ataku na obóz uchodźców

W niedzielę palestyńskie ministerstwo zdrowia podało, że w izraelskim bombardowaniu obozu dla uchodźców w Maghazi w środkowej części Strefy Gazy zginęło 45 osób, a 100 zostało rannych. Wcześniej rzecznik resortu poinformował, że co najmniej 33 osoby zginęły w "masakrze dokonanej przez okupanta w obozie Maghazi". Palestyńskie źródła podawały także liczbę 51 ofiar.

Według doniesień, większość ofiar to "dzieci i kobiety". Celem izraelskiego bombardowania miały być cywilne domy, co potwierdził naoczny świadek, na którego powołuje się agencja AFP.

Maghazi znajduje się w trzeciej co do wielkości muhafazie Palestyny - Dajr al-Balah, w środkowej Strefie Gazy. 

Atak Hamasu na Izrael PAP/Reuters - Maciej Zieliński

Autorka/Autor:mm, tas//mrz, adso

Źródło: PAP, tvn24.pl

Tagi:
Raporty: