Saudyjski książę: światu grozi "niewyobrażalny" wzrost cen ropy

Świat


Saudyjski następca tronu Mohammad ibn Salman ostrzegł, że ceny ropy mogą wzrosnąć do "niewyobrażalnie wysokich poziomów", jeśli świat "nie powstrzyma Iranu". W wywiadzie dla stacji CBS podkreślił jednocześnie potrzebę politycznego rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie.

- Jeśli społeczność międzynarodowa nie podejmie zdecydowanych działań w celu powstrzymania Iranu, będziemy świadkami kolejnych eskalacji, które zagrożą światowym interesom - mówił saudyjski następca tronu.

Jego zdaniem, wojna między Arabią Saudyjską a Iranem doprowadziłaby do upadku światowej gospodarki.

Książę powtórzył, że niedawne ataki na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej były aktem wojny ze strony Iranu.

Mohammad ibn Salman stwierdził, że prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powinien spotkać się z prezydentem Iranu Hasanem Rowhanim, aby zawrzeć nowy traktat w sprawie programu nuklearnego Teheranu i podziału wpływów na Bliskim Wschodzie.

ZOBACZ RAPORT tvn24.pl: Atak na saudyjskie rafinerie

Zabójstwo dziennikarza

Wywiad z saudyjskim następcą tronu został wyemitowany tuż przed pierwszą rocznicą zabójstwa dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego w konsulacie Arabii Saudyjskiej w Stambule.

CIA i część państw zachodnich uważa, że zlecił je Mohammad ibn Salman. Od czasu zabójstwa publicysty "Washington Post" przez agentów saudyjskiego wywiadu, książę nie odwiedził Stanów Zjednoczonych ani Europy.

Po początkowych zaprzeczeniach, w końcu rząd w Rijadzie potwierdził, że morderstwa dokonali agenci saudyjskich służb specjalnych, oficjalnie uznano ich jednak za "nieuczciwych".

W sprawie zabójstwa wciąż toczą się śledztwa, niewiele osób zostało jednak pociągniętych do odpowiedzialności.

W wywiadzie dla stacji CBS saudyjski następca tronu na pytanie, czy zlecił to morderstwo, odpowiada, "absolutnie nie".

Odnotowująca to agencja Reutera zaznacza jednak, że monarcha bierze za to odpowiedzialność, podkreślając, że zabójstwo dziennikarza zostało "popełnione przez osoby pracujące dla saudyjskiego rządu".

- Kiedy popełniane jest przestępstwo przeciwko Saudyjczykom przez osoby pracujące dla rządu saudyjskiego, jako lider muszę wziąć za to odpowiedzialność. To był błąd. Muszę zrobić wszystko, aby uniknąć takich wydarzeń w przyszłości - powiedział w wywiadzie z CBS następca tronu w Rijadzie.

Zdjęcia satelitarne rafinerii koncernu Aramco w Bukajk po ataku z 14 września 2019 rokuDigitalGlobe

Autor: akw/adso / Źródło: PAP, Reuters

Tagi:
Raporty: