W piątek japońska agencja prasowa Kyodo News przeprowadziła wywiad z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Fragmenty rozmowy zostały opublikowane na profilu ukraińskiego przywódcy na portalu X. Zełenski mówił między innymi o północnokoreańskich żołnierzach w rosyjskiej armii.
"10 tysięcy północnokoreańskich żołnierzy znajduje się obecnie na terytorium Rosji. To niezwykle niebezpieczne, że zdobywają wiedzę o nowoczesnej wojnie hybrydowej" - ocenił.
Zwrócił też uwagę, że nabywają wiedzę na temat obrony przed pociskami rakietowymi i różnymi rodzajami dronów. "Uczą się teraz na terytorium Rosji, ponieważ odpowiadamy na rosyjskie ataki. Mają więc taką możliwość. Co zrobią z tą wiedzą? Na pewno mogą przywieźć te doświadczenia i wiedzę z powrotem do Korei Północnej" - przestrzegł Zełenski.
W ramach paktu o wzajemnej obronie z Rosją w 2024 roku Korea Północna wysłała około 14 tysięcy żołnierzy do walki u boku wojsk rosyjskich w obwodzie kurskim na zachodzie Rosji, gdzie - według szacunków służb wywiadu Korei Południowej, Ukrainy i krajów zachodnich - do stycznia tego roku zginęło około sześciu tysięcy z tych, którzy wtedy tam dotarli.
Jak zauważa południowokoreańska agencja Yonhap, reżim w Pjongjangu stara się przedstawić ich śmierć jako bohaterski akt patriotyzmu.
"To duży kompromis"
Zełenski poruszył też w wywiadzie kwestię kompromisów wobec Rosji w kontekście rozmów pokojowych. Zapewnił, że "Ukraina jest gotowa na prawdziwe kompromisy", ale "nie za cenę niepodległości i niezależności". "Jesteśmy gotowi rozmawiać o kompromisach ze Stanami Zjednoczonymi, ale nie po to, by ciągle otrzymywać ultimata od Rosji. To oni są agresorami. Wszyscy to zauważyli. To się nie zmieniło" - stwierdził.
"Dlatego już teraz naszym kompromisem jest rozmowa z agresorem o kompromisach. 'Zostańcie tam, gdzie my' - to duży kompromis. Zajęli prawie 20 procent naszego terytorium i nadal jesteśmy gotowi mówić o pokoju" - przekonywał ukraiński prezydent.
Opracował Adrian Wróbel