"Na pytanie, czy chciałabyś, żeby Polska przyjęła euro, twierdząco odpowiada zaledwie 23 proc. szefów polskich średnich i dużych firm" - informuje "Rz".
Najniższy poziom poparcia w historii
Jak wyjaśnia gazeta, "dla porównania, jeszcze 15 lat temu poparcie dla euro było bardzo wysokie: aż 85 proc. respondentów deklarowało chęć wejścia do strefy euro (w 2011 r.)". Zaznacza jednak, że poparcie to każdego roku malało - aż do lat 2017–2019, gdy zaobserwowano "krótki okres odbudowy. Jednak od czasu pandemii zaczęło znowu spadać.
"To najniższy poziom poparcia dla wspólnej waluty w całej historii badania, czyli od 2011 r. Odsetek odpowiedzi negatywnych wyniósł 66 proc., a 23 proc. przedsiębiorców nie ma zdania" - pisze gazeta. Dodaje, że według ekspertów Grant Thornton "euroentuzjazm polskiego biznesu po prostu wyparował".
"Rz" dodaje, że wyniki badania pokazują także sceptycyzm biznesu wobec realności wejścia Polski do strefy euro w przewidywalnym horyzoncie czasowym
- Wyniki naszych badań mogą trochę zaskakiwać, jednak odczytuję je jako trzeźwy osąd rzeczywistości ekonomicznej - skomentował cytowany przez dziennik Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton.
Gazeta podaje, że "najczęściej wskazywanym scenariuszem jest brak przyjęcia euro w ogóle - taką opinię wyraża aż 34 proc. ankietowanych".
Grzegorz Taraszkiewicz-Sirock, associate partner w Grant Thornton, wskazuje na jeszcze jeden ważny element spadającego poparcia dla wprowadzenia euro w Polsce. - Kolejny raport i kolejne potwierdzenie reguły, którą obserwujemy od lat: stabilizacja kursu EUR/PLN zniechęca do przyjęcia euro, a wzrost zmienności zmniejsza tę niechęć - ocenia.
Co dalej z dyskusją o euro w Polsce?
- Gdyby wyniki naszej ankiety znalazły potwierdzenie w innych badaniach tego typu, mogłoby to oznaczać, że dyskusja na temat przyjmowania euro staje się coraz bardziej bezprzedmiotowa. Jeśli biznes nie widzi w tym korzyści, a kraje strefy euro mają dziś poważniejsze zmartwienia niż jej rozszerzanie, to powstaje pytanie, kto tak naprawdę jest zainteresowany tym tematem – ocenia Mrowiec.
Z kolei zdaniem Łukasza Bernatowicza, wiceprezesa Business Centre Club, "rzeczywistość gospodarcza jest dziś zupełnie inna niż 1–2 dekady temu" i "obecnie w strefie euro nie ma nikogo, kto rozwijałby się tak szybko jak Polska".
Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP, uważa, że "dla Polski byłoby to dobre rozwiązanie pod warunkiem ustalenia trzech kluczowych kwestii: odpowiedniego kursu wymiany, przyszłości rezerw walutowych oraz mechanizmu reagowania na kryzys w sytuacji braku własnej waluty". Jednak, jak dodaje, "żadnej takiej debaty w Polsce dziś nie ma".
Opracowała Paulina Karpińska /kris
Źródło: "Rzeczpospolita"
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock