Brat króla Karola III, Andrzej Mountbatten-Windsor, w czwartek był przesłuchiwany przez policję przez kilkanaście godzin. - Wypuszczony został późnym wieczorem z aresztu i widzimy na zdjęciach jakie udało się przy tej okazji zrobić, że na twarzy wypisany ma przynajmniej strach, jeśli nie przerażenie. I ogromnie przytłoczony jest tym, czego był świadkiem w czasie pobytu na komisariacie - mówił na antenie TVN24 reporter "Faktów" TVN Maciej Woroch. Mina byłego księcia "świadczyć musi jednoznacznie o tym, że usłyszał bardzo wiele bardzo trudnych pytań" - podkreślił.
Jak dodaje reporter "Faktów" TVN, to dopiero początek pewnego procesu i drogi prawnej, jakie czekają Andrzeja, ale także całą rodzinę królewską, rząd i społeczeństwo. - Rozliczenie ze sprawą akt Epsteina jest już teraz nieuniknione i wygląda na to, że ciągnąć będzie do dołu bardzo wiele osób - twierdzi Maciej Woroch.
To samo zdjęcie na pierwszych stronach gazet
Wspomniane zdjęcie, zrobione tuż po tym, jak Andrzej opuścił komisariat, znajduje się w piątek na pierwszych stronach większości brytyjskich gazet. Od "Guardiana", przez "The Times", "Daily Telegraph", po "Daily Express", "Daily Mirror" oraz "The Sun".
"Taksówka dla Andy'ego" - czytamy na okładce "Daily Star". "Daily Mail" nad zdjęciem 66-latka umieścił wielki nagłówek z jednym słowem: "Upadek" (ang. downfall).
Tabloid "The Sun" jest jeszcze bardziej brutalny: "Teraz się poci" - pisze w nagłówku, pokazując zbliżenie twarzy byłego księcia Andrzeja.
BBC: tak zapamiętamy to zatrzymanie
"Oszołomiona, niedowierzająca i przerażona twarz Andrzeja Mountbatten-Windsora stanie się częścią tego, w jaki sposób będziemy pamiętać to zatrzymanie" - pisze BBC w publikacji poświęconej słynnej już fotografii. Zdaniem brytyjskiego nadawcy publicznego "nie jest to szczególnie budujący widok" - "zgarbiony na tylnym siedzeniu samochodu z palcami splecionymi w geście modlitwy lub obronnym" - czytamy.
BBC zestawia w swoim opisie nową fotografię z innym słynnym zdjęciem Andrzeja, zrobionym prawie 25 lat temu, w czasie gdy - jak czytamy - "stolica była jego placem zabaw". Na nim "uśmiechnięty, pewny siebie książę stoi obok 17-letniej Virginii Giuffre w londyńskiej kamienicy". Po czwartkowym zatrzymaniu byłego księcia rodzina Giuffre wydała oświadczenie, dziękując brytyjskiej policji za przeprowadzenie śledztwa i zatrzymanie Mountbatten-Windsora.
Opracował Maciej Wacławik / am