Narkotyki trafiały do Polski w specjalnych skrytkach. Kolejny członek gangu w rękach policji

57-latek był poszukiwany dwoma listami gończymi
Kraków
Źródło: Google Earth
57-letni członek gangu rozpracowanego przez FBI został zatrzymany przez tak zwanych łowców głów z małopolskiej policji. Mężczyzna poszukiwany dwoma listami gończymi za przemyt narkotyków wpadł na Śląsku, gdy pomagał partnerce w wynajmie domków letniskowych. Śledczy oskarżyli już kilkudziesięciu członków tej samej grupy przestępczej, część z nich usłyszała wyroki.

Mateusz Lenartowicz z zespołu prasowego małopolskiej policji poinformował w piątek, że mężczyzna był poszukiwany do odbycia kary prawie pięciu lat więzienia. Dwa listy gończe wystawił za nim Sąd Okręgowy w Tarnowie.

57-latek w grupie zlecał przemyt narkotyków, jak również sam brał udział w ich przewożeniu. W jego sprawie zapadł prawomocny wyrok, jednak mężczyzna zniknął.

Rozpracowani dzięki aplikacji FBI

Jak relacjonował Lenartowicz, sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, tzw. łowcy głów. - Policyjni poszukiwacze ustalili, że mężczyzna ukrywa się na Śląsku, gdzie miał pomagać obecnej partnerce w wynajmowaniu domków letniskowych - relacjonował policjant.

Poszukiwany został ujęty przez krakowskich policjantów we wtorek, podczas prac przy wynajmowanych domkach. Mężczyzna trafi do więzienia, gdzie ma do odbycia zasądzoną karę.

57-latek był członkiem zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się przemytem z Hiszpanii do Polski hurtowych ilości narkotyków. Szajka została rozpracowana i rozbita przez policjantów CBŚP, dzięki danym z aplikacji Anom przekazanym przez FBI.

OGLĄDAJ: Kret w CBŚP
pc

Kret w CBŚP

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Według ustaleń śledczych w latach 2017–2022 grupa miała przemycić do Polski m.in. 668 kg marihuany, kokainę, mefedron, MDMA, amfetaminę i tabletki ecstasy o wartości ponad 13 milionów złotych. Narkotyki przewożono w specjalnych skrytkach montowanych w samochodach.

Kilkadziesiąt osób oskarżonych

Prokuratura Okręgowa w Tarnowie, która prowadzi śledztwo w sprawie tego gangu narkotykowego, informowała w połowie stycznia, że do tej pory aktami oskarżenia skierowanymi do polskich sądów objęto w sumie kilkadziesiąt osób zaangażowanych w przestępczy proceder; część już skazano. Ostatni akt oskarżenia dotyczył czterech osób, w tym szefa gangu Michała J.

Łowcy cieni w akcji. Doprowadzili do zatrzymania i sprowadzenia "Smoka"
Źródło: Dariusz Łapiński/Fakty TVN

Jak informował wtedy rzecznik tamtejszej prokuratury Mirosław Sienicki, odkrycie grupy przestępczej, ustalenie jej struktury, organizacji, ról poszczególnych osób i ich personaliów, a w efekcie skierowanie aktu oskarżenia było możliwe dzięki udostępnieniu funkcjonariuszom Centralnego Biura Śledczego Policji materiałów operacyjnych pozyskanych z aplikacji Anom przez FBI.

Zdjęcia z akt sprawy dotyczącej grupy narkotykowej
Zdjęcia z akt sprawy dotyczącej grupy narkotykowej
Źródło: "Superwizjer" TVN

Aplikacja kontrolowana przez FBI - wyjaśnił Sienicki - uznana przez przestępców zaangażowanych w narkobiznes za bezpieczną formę komunikacji mogła być zainstalowana tylko i wyłącznie na specjalnie do tego wyprodukowanych telefonach. Anom była aplikacją tekstową, służącą do przesyłania wiadomości, działającą na smartfonach z systemem Android, ale specjalnie zmodyfikowaną (pozbawioną funkcji takich jak: telefonia głosowa, poczta głosowa, poczta e-mail oraz usługi lokalizacyjne).

Urządzenia miały dodatkowe kodowanie ekranu, z możliwością usuwania wszystkich informacji z telefonu w przypadku wprowadzenia konkretnego kodu PIN lub odcisku palca, a także możliwość automatycznego usuwania informacji, jeśli telefon nie był używany przez określony czas.

Według Sienickiego, materiał dowodowy przekazany przez FBI został uznany przez polski wymiar sprawiedliwości za pełnowartościowy i legalny dowód, o czym przekonują wyroki skazujące zapadłe na skutek aktów oskarżenia wcześniej już skierowanych przez tarnowską prokuraturę, w tym do Sądu Okręgowego w Tarnowie, Sądu Okręgowego w Elblągu i Sądu Okręgowego w Krakowie.

Według niego, śledztwo dotyczące identyfikacji pozostałych członków zorganizowanej grupy przestępczej, którą kierował Michał J., jest kontynuowane przez Prokuraturę Okręgową w Tarnowie.

OGLĄDAJ: "Wierzyliśmy do końca", "początek zawiódł, ale potem było cudownie"
Piotr Zieliński

"Wierzyliśmy do końca", "początek zawiódł, ale potem było cudownie"

Piotr Zieliński
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Bartłomiej Plewnia /tok

Czytaj także: