Rumuńskie Ministerstwo Obrony podało w piątek, że obok Tulczy rozbił się bezzałogowiec. Trwają poszukiwania szczątków drona, które powinny pozwolić na jego identyfikację.
"Dron spadł w rejonie zalesionym. Wstępne informacje wskazują, że nie spowodował strat lub zniszczeń" - napisano w komunikacie rumuńskiego resortu obrony. Jak zaznaczono, bezzałogowiec nie został wykryty przez systemy radarowe, ponieważ poruszał się na bardzo małej wysokości.
Upadek drona spowodował pożar, który został już ugaszony przez służby ratownicze - poinformował z kolei portal Romanian Insider, powołując się na komunikat lokalnych władz.
Problemy Rumunii z dronami
W czwartek szczątki bezzałogowca zostały odnalezione na wybrzeżu Morza Czarnego, w pobliżu miejscowości Costinesti, około 10 kilometrów na południe od portu w Konstancy.
W nocy ze środy na czwartek doszło do naruszenia rumuńskiej przestrzeni powietrznej przez dwa bezzałogowce. Z kolei we wtorek rumuńscy nurkowie wojskowi zniszczyli dwa drony typu Gerbera, dryfujące w wyłącznej strefie ekonomicznej Rumunii na Morzu Czarnym, w pobliżu morskiego projektu gazowego Neptun Deep.
Przestrzeń powietrzna Rumunii jest regularnie naruszana przez rosyjskie drony, które atakują cele na terytorium Ukrainy. Pod koniec lipca doszło do kilku przypadków zestrzelenia takich bezzałogowców przez rumuńskie samoloty F-16.