Rosyjska delegacja w Korei Północnej. W tle kolejna umowa o współpracy

Spotkanie Kim Dzong Una z rosyjską delegacją w Pjongjangu
Rosyjska delegacja odwiedza Pjongjang
Źródło: Reuters
Kim Dzong Un zadeklarował w trakcie spotkania z rosyjską delegacją w Pjongjangu dalsze wsparcie dla Kremla. Według rosyjskiego ministra obrony tematem rozmów był kolejny plan współpracy wojskowej.

Według reżimowej agencji KCNA północnokoreański przywódca oświadczył, że dzięki "heroicznej" walce jego żołnierzy udaremniono "hegemoniczne zamiary i militarne awantury realizowane przez Stany Zjednoczone i Zachód", a walki miały ogromne "strategiczne znaczenie". Odnosząc się do zakończonej dokładnie rok wcześniej "operacji wyzwolenia obwodu kurskiego", stwierdził, że sojusznicy muszą stanowić "potężny bastion".

Żołnierze Kim Dzong Una w służbie Putina

Słowa padły w trakcie wizyty rosyjskiej delegacji w Pjongjangu. Rosyjski minister obrony Andriej Biełousow oraz przewodniczący Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej Wiaczesław Wołodin wzięli tam udział w niedzielnej uroczystości odsłonięcia Muzeum Pamięci Czynów Bojowych w Zagranicznych Operacjach Wojskowych.

Spotkanie Kim Dzong Una z rosyjską delegacją w Pjongjangu
Spotkanie Kim Dzong Una z rosyjską delegacją w Pjongjangu
Źródło: PAP/EPA/RUSSIAN DEFENCE MINISTRY PRESS SERVICE HANDOUT

Kim Dzong Un konsekwentnie dąży do tego, by żołnierze, którzy walczyli po stronie Rosji w obwodzie kurskim, stali się symbolami poświęcenia i lojalności. Wykorzystuje ceremonie państwowe i projekty upamiętniające, aby publicznie podkreślić ich rolę - wyjaśnia portal The Guardian. "Dusze poległych będą żyć wiecznie, wraz z wielkim honorem, którego bronili" - napisał Kim w księdze pamiątkowej.

Deklaracja dalszej współpracy Kima i Putina

"Rząd Korei Północnej będzie nadal w pełni popierał politykę Rosji na rzecz obrony jej suwerenności, integralności terytorialnej i interesów bezpieczeństwa" - zadeklarował Kim Dzong Un podczas niedzielnego spotkania.

W odczytanym podczas wydarzenia liście rosyjski przywódca Władimir Putin zapewnił z kolei, że oba państwa będą trwale umacniać "wszechstronne partnerstwo strategiczne".

Minister Biełousow - jak podała w niedzielę południowokoreańska agencja Yonhap, cytując rosyjski TASS - oświadczył, że Moskwa jest gotowa podpisać pięcioletni plan współpracy wojskowej na lata 2027-2031.

Północnokoreańscy żołnierze na wojnie w Ukrainie

Na mocy traktatu o wzajemnej obronie podpisanego w czerwcu 2024 r. Pjongjang wysłał, według szacunków południowokoreańskiego i zachodnich wywiadów, ok. 14 tys. żołnierzy do walki z siłami ukraińskimi w obwodzie kurskim na zachodzie Rosji. Wojska ukraińskie wkroczyły tam 6 sierpnia 2024 r. Tłumaczono wówczas, że jednym z celów tej ofensywy było zmuszenie Rosjan do przerzucenia części sił z Donbasu na wschodzie Ukrainy.

Szacuje się, że w starciach z siłami ukraińskimi zginęło ponad 6 tys. żołnierzy z Korei Północnej. W zamian za wysłanie na front ukraiński kontyngentu wojskowego i sprzętu bojowego Moskwa najprawdopodobniej przekazuje Pjongjangowi zaawansowane technologie wojskowe.

>>> Zobacz też: Ujawnili, ile Kim zyskał na wojnie w Ukrainie

O tym, że Korea Północna dołącza do wojny, poinformowały jako pierwsze zachodnie wywiady. Kreml początkowo dementował te doniesienia. W kwietniu ubiegłego roku sztab generalny rosyjskiej armii w komunikacie o zakończeniu "operacji w obwodzie kurskim" po raz pierwszy oficjalnie przyznał, że po stronie Rosjan walczyli północnokoreańscy żołnierze.

Czytaj także: