Wydmuchała ponad dwa promile. W takim stanie "opiekowała się" małym dzieckiem

Kobieta została zatrzymana
17.03.2023 | Nowe przepisy dotyczące niebieskiej karty. Przemoc jest nie tylko fizyczna
Źródło wideo: Renata Kijowska | Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: KPP Otwock
Pijana matka zajmowała się czteroletnim synem. Kobieta wydmuchała 2,1 promila alkoholu. Usłyszała zarzut i została objęta policyjnym dozorem. W rodzinie wdrożono również procedurę Niebieskiej Karty.

Do policjantów z Karczewa wpłynęło zgłoszenie, z którego wynikało, że w jednym z domów na terenie gminy może znajdować się nietrzeźwa kobieta, zajmująca się małoletnim dzieckiem. 

Pod wskazany adres przyjechał patrol. Na miejscu funkcjonariusze niestety potwierdzili niepokojące doniesienia. Od 39-letniej matki chłopca wyczuwalna była silna woń alkoholu.

"Kobieta 'wydmuchała' 2,1 promila. W takim stanie sprawowała opiekę nad swoim 4-letnim synem" - poinformował podkom. Patryk Domarecki z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Kobieta została zatrzymana i trafiła do policyjnej celi, a dziecko zostało przekazane pod opiekę członkom rodziny.

Kobieta została zatrzymana
Kobieta została zatrzymana
Źródło zdjęcia: KPP Otwock

Objęta Niebieską Kartą

Po wytrzeźwieniu 39-latka usłyszała zarzut narażenia osoby, nad którą sprawuje się opiekę, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Prokurator zastosował wobec kobiety środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Kobieta musi stawiać się w jednostce policji trzy razy w tygodniu, a każda taka wizyta będzie połączona z kontrolą trzeźwości.

"W rodzinie wdrożono również procedurę Niebieskiej Karty, a odpowiednie służby będą szczegółowo monitorować sytuację domową małoletniego" - przekazał Domarecki.

Policjanci przypominają, że opieka nad dzieckiem w stanie nietrzeźwości jest skrajnie nieodpowiedzialna i stanowi bezpośrednie zagrożenie dla jego życia i zdrowia oraz poważne przestępstwo.

"Jeśli masz podejrzenie, że dziecko znajduje się pod opieką osób nietrzeźwych - reaguj. Jeden telefon może zapobiec tragedii" - zaznaczyli mundurowi.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: