Wieczorem w sobotę okolice miast Springtown w hrabstwie Parker i Runaway Bay w hrabstwie Parker na północy Teksasu nawiedziła silna burza, której towarzyszyło tornado. Żywioł zabił co najmniej dwie osoby, a 20 rodzin musiało opuścić swoje mieszkania.
- Poczuliśmy, jak nasz dom się trochę unosi. To było straszne. Mam 50 lat i nigdy nie przeżyłem czegoś takiego - opisywał Charles Martinez, jeden z mieszkańców dotkniętych przez żywioł regionów.
Zniszczone domy, brak prądu
Lokalne media podają, że w sobotni wieczór porywy wiatru rozwijały prędkość nawet do 217 kilometrów na godzinę. Żywioł dokonał w regionie wielu poważnych zniszczeń. Na miejsce zostały wezwane służby, które pracowały przez całą noc z soboty na niedzielę. Media przekazały, że uszkodzonych zostało wiele dachów. Szczątki domów były porozrzucane po okolicy.
- Dostęp był utrudniony z powodu zablokowanych dróg i zerwanych instalacji, ale kontynuowaliśmy działania, aby dotrzeć do potrzebujących - powiedział J.D. Clark, szef Narodowego Stowarzyszenia Hrabstw w USA (NACo).
Znaczące zniszczenia odnotowano między innymi w Sprintown, gdzie mieszkańcy zmagali się również z masowym brakiem energii elektrycznej. Dziennik "Los Angeles Times" zaznaczył, że szkody w tym mieście usuwano jeszcze w niedzielne popołudnie.