Rosja: testy genetyczne potwierdzają śmierć Prigożyna w katastrofie lotniczej

Źródło:
Reuters, RIA Nowosti, PAP, tvn24.pl

W niedzielę rosyjski Komitet Śledczy poinformował, że wyniki testów genetycznych potwierdziły tożsamość 10 osób, które zginęły w środowej katastrofie lotniczej pod Moskwą, w tym szefa Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna - podała agencja Reutera. 

"W ramach śledztwa w sprawie katastrofy lotniczej w obwodzie twerskim zakończono przeprowadzenie ekspertyz genetyczno-molekularnych. Na podstawie ich wyników ustalono tożsamość wszystkich 10 zabitych osób" - poinformował w niedzielnym wpisie na kanale Telegram Komitet Śledczy Rosji.

Czytaj też: Jewgienij Prigożyn. Kundel kapitalizmu made in Russia

Komitet podał, że "są to osoby, które znajdowały się na ujawnionej liście pasażerów", znajdujących się na pokładzie samolotu, który w środę rozbił się w obwodzie twerskim. Widnieje na niej między innymi nazwisko szefa najemniczej formacji Grupa Wagnera Jewgienija Prigożyna, a także dowódcy tej formacji Dmitrija Utkina.

ZOBACZ TEŻ: Atak na Ukrainę. Relacja na żywo w tvn24.pl

Głos Putina

W czwartek, dzień po katastrofie, głos w tej sprawie zabrał prezydent Władimir Putin, który oznajmił, że "Prigożyna znał od dawna". - Był człowiekiem o skomplikowanych losach. I popełniał błędy - stwierdził Putin. Rosyjskie niezależne media odnotowały wówczas, że mimo braku oficjalnego potwierdzenia, że Prigożyn rzeczywiście był na pokładzie samolotu i zginął w katastrofie, Putin "już potwierdził jego śmierć".

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow dementował doniesienia niezależnych mediów o udziale władz Rosji w katastrofie lotniczej w obwodzie twerskim. - Jest wiele spekulacji wokół tej katastrofy, wokół tragicznej śmierci pasażerów samolotu, w tym Jewgienija Prigożyna. Oczywiście, na Zachodzie wszystkie te spekulacje są przedstawiane z pewnego punktu widzenia. Wszystko to jest absolutnym kłamstwem - twierdził Pieskow.

Spekulacje w sprawie katastrofy

Wciąż nie jest znana bezpośrednia przyczyna katastrofy. Pojawiły się spekulacje o zestrzeleniu maszyny przez obronę przeciwlotniczą, w tym przez jednostki rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) lub wybuchu na pokładzie.

Czytaj też: Biden "nie wie na pewno, co się stało, ale nie jest zaskoczony"

W ocenie licznych zachodnich i ukraińskich analityków, w tym ekspertów amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), jest bardzo prawdopodobne, że środowa katastrofa była zemstą Władimira Putina za czerwcowy bunt Prigożyna i Grupy Wagnera.

Marsz na Moskwę

Dwa miesiące przed katastrofą lotniczą, 23 czerwca, Prigożyn i jego najemnicy, którzy walczyli w Ukrainie, zbuntowali się przeciwko władzom w Moskwie i ruszyli na rosyjską stolicę. Zanim tam dotarli, Prigożyn ogłosił odwrót, by - jak mówił - uniknąć rozlewu krwi. Po nieudanej rebelii część grupy Prigożyna została przeniesiona na Białoruś. 

ZOBACZ MATERIAŁ "FAKTÓW PO POŁUDNIU": Wagnerowcy idą na Moskwę. Prigożyn: wzywam, by nie stawiać oporu

Embraer Legacy 600 Prigożyna, lecący z Moskwy do Petersburga rozbił się w środę (23 sierpnia) wieczorem w pobliżu wsi Kużenkino w obwodzie twerskim, ok. 400 km na północ od stolicy Rosji.

ZOBACZ MATERIAŁ "FAKTÓW O ŚWIECIE": Od przedsiębiorcy do właściciela prywatnej armii. Tak przebiegała "kariera" Prigożyna

Rosyjska agencja transportu lotniczego Rosawiacja podała wówczas, że na liście pasażerów znajdowało się imię i nazwisko Jewgienija Prigożyna, a także dowódcy Grupy Wagnera Dmitrija Utkina, posługującego się powszechnie pseudonimem "Wagner".

Autorka/Autor:momo, tas / tam

Źródło: Reuters, RIA Nowosti, PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn24.pl

Tagi:
Raporty: