TVN24 | Świat

Aleksiej Nawalny w rejestrze "terrorystów i ekstremistów"

TVN24 | Świat

Autor:
tas/kg
Źródło:
PAP, BBC, tvn24.pl

Znany rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny trafił do rejestru "terrorystów i ekstremistów" rosyjskiej Federalnej Służby Monitoringu Finansowego. Na liście znaleźli się także inni współpracownicy krytyka Kremla.

Na listę trafił Aleksiej Nawalny, a także prawniczka Lubow Sobol oraz inne osoby z kręgu współpracowników opozycjonisty, wobec których wszczęto postępowania karne po tym, jak Fundację Walki z Korupcją i regionalne sztaby Nawalnego uznano za "organizacje ekstremistyczne".

"Ja, Nawalny i koledzy znaleźliśmy się na państwowej liście terrorystów i ekstremistów. Uczestniczyłam w wyborach i walczyłam z korupcją? Ekstremista. Być może jestem pierwszą absolwentką Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego z czerwonym dyplomem wydziału prawa na tej liście" - zareagowała Lubow Sobol we wpisie na Twitterze.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Zablokowane konta

Do rejestru terrorystów i ekstremistów mogą trafić w Rosji zarówno osoby, wobec których toczą się sprawy karne, jak i skazani za terroryzm lub ekstremizm. Konta bankowe osób, które znajdują się na liście, zostają zablokowane. Osoby te mają problemy z otrzymaniem pensji, emerytury, stypendium czy świadczeń socjalnych, nie mogą także płacić podatków, spłacać pożyczek czy zaciągniętych kredytów.

Rosyjska sekcja BBC przypomniała, że w połowie stycznia na listę "terrorystów i ekstremistów" trafili bliscy współpracownicy Nawalnego: Leonid Wołkow i Iwan Żdanow.

BBC podała, że obecna lista "terrorystów i ekstremistów" Federalnej Służby Monitoringu Finansowego obejmuje około 12 tysięcy osób.

Nawalny odbywa wyrok pozbawienia wolności w kolonii karnej za rzekome defraudacje finansowe. Kara została odwieszona w lutym 2021 roku po powrocie opozycjonisty z Niemiec, gdzie leczył się po próbie otrucia. Zdaniem Nawalnego zamach na jego życie został zorganizowany przez rosyjskie służby specjalne. Kreml zaprzecza tym oskarżeniom.

Aleksiej NawalnyPAP

Autor:tas/kg

Źródło: PAP, BBC, tvn24.pl