"Kim Dzong Un jest zbyt bystry i ma zbyt dużo do stracenia. Właściwie wszystko"

TVN24

Pjongjang przeprowadził w tym roku kilkunaście testów rakietowychKCNA
wideo 2/9

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un ryzykuje "utratą wszystkiego", "jeśli będzie działał w sposób wrogi" - ocenił prezydent USA Donald Trump. Dodał również, że kraj Kima "musi się zdenuklearyzować". Komentarz Trumpa to odpowiedź na komunikat Pjongjangu o udanym "ważnym teście" na poligonie, który miał zostać zlikwidowany.

Władze Korei Północnej ogłosiły w niedzielę, że przeprowadzono "bardzo ważny test" na odbudowanym poligonie Sohae, który zaczęto likwidować w ubiegłym roku na początku rozmów z USA o denuklearyzacji.

Test będzie miał "istotny wpływ na zmianę pozycji strategicznej [Korei Północnej - przyp. red.] w najbliższej przyszłości" - podała północnokoreańska agencja KCNA.

"Kim ma zbyt dużo do stracenia"

Amerykański prezydent tego samego dnia napisał na Twitterze, że "Kim Dzong Un jest zbyt bystry i ma zbyt dużo do stracenia, właściwie wszystko, jeśli będzie działał w sposób wrogi. Podpisał ze mną w Singapurze porozumienie o denuklearyzacji".

"On [Kim - przyp. red.] nie chce niszczyć swych specjalnych relacji z Prezydentem Stanów Zjednoczonych lub mieszać się w wybory prezydenckie w USA w listopadzie" - dodał w kolejnym wpisie.

Pjongjang nie wyjaśnił, na czym polega znaczenie przeprowadzonego testu, ale zdaniem Kim Dong-juba, eksperta z Instytutu Studiów Dalekowschodnich z Seulu, prawdopodobnie wypróbowano silnik międzykontynentalnej rakiety balistycznej na paliwo stałe.

Wykorzystanie paliwa stałego zwiększa mobilność rakiety i skraca czas przygotowań do jej wystrzelenia. Jak dotąd północnokoreańskie rakiety były na paliwo ciekłe - wyjaśnia agencja Associated Press.

Kim Jong Un is too smart and has far too much to lose, everything actually, if he acts in a hostile way. He signed a strong Denuclearization Agreement with me in Singapore. He does not want to void his special relationship with the President of the United States or interfere.... https://t.co/THfOjfB2uE— Donald J. Trump (@realDonaldTrump) December 8, 2019

Pjongjang o "polityce narzucania"

W sobotę ambasador Korei Północnej przy ONZ Kim Song napisał w komunikacie, że tematu denuklearyzacji jego kraju "nie ma już na stole" negocjacyjnym i rozmowy z USA nie są potrzebne, ponieważ dialog ten był grą amerykańskiej administracji na użytek wyborców.

Kim Song napisał też, że rozmowy z Pjongjangiem były ze strony Waszyngtonu "grą na zwłokę" obliczoną na elektorat obecnej administracji USA.

Pjongjang dał Waszyngtonowi czas do końca roku na przedstawienie propozycji, która przełamałaby impas w negocjacjach. Władze Korei Północnej domagają się, aby Stany Zjednoczone odstąpiły od polityki narzucania Korei Północnej "bezwarunkowej denuklearyzacji".

Nieporozumienia wywołane żądaniami Pjongjangu wobec Waszyngtonu i wznowienie testów rakietowych w ostatnich tygodniach postawiły pod znakiem zapytania szanse na wypracowanie porozumienia z północnokoreańskim reżimem.

Wojna nerwów

W czerwcu 2018 r. na szczycie w Singapurze Trump i Kim i uzgodnili wznowienie negocjacji w sprawie rozbrojenia nuklearnego Korei. Dialog załamał się po fiasku rozmów w lutym tego roku w stolicy Wietnamu, Hanoi.

Amerykanie nie zgodzili się wówczas na zniesienie większości sankcji nałożonych na Koreę Północną w zamian za częściową likwidację północnokoreańskiego programu zbrojeń jądrowych.

Podczas szczytu NATO, który odbył się 3 i 4 grudnia w Londynie, Trump oświadczył, że "lider Korei Północnej budzi jego zaufanie", ale nie może też nie zauważać, że Kim Dzong Un "wciąż wysyła rakiety".

Trump zadeklarował jednocześnie, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to Stany Zjednoczone mogą użyć siły.

Rakiety na Półwyspie Koreańskim
PAP/Reuters

Autor: akw//now / Źródło: PAP, Reuters

Tagi:
Raporty: