- Ambasador Brazylii w Buenos Aires Julio Bitelli został wezwany na konsultacje - przekazał agencji AFP chcący zachować anonimowość urzędnik brazylijskiego MSZ. Dodał, że Javier Milei obraził "naród brazylijski i brazylijską demokrację".
Jak wyjaśniła AFP, Milei był w sobotę gościem na wiecu Flavia Bolsonaro, który ogłosił w Sao Paulo, że będzie kandydować w zaplanowanych na październik wyborach prezydenckich. Jest on synem byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro.
Prezydent Argentyny w swoim wystąpieniu na tym wydarzeniu określił obecnego prezydenta Brazylii Luiza Inacio Lulę da Silvę - nie wymieniając go z imienia i nazwiska - "złodziejem" i "skazańcem", a sędziego Sądu Najwyższego Brazylii Alexandra de Moraesa "łysym śmieciem" - relacjonowała AFP.
Również w sobotę francuska agencja poinformowała, że brazylijskie władze odmówiły wydania wiz dwóm amerykańskim urzędnikom, którzy planowali spotkać się z przedstawicielami lokalnych władz wyborczych na niespełna trzy miesiące przed wyborami prezydenckimi. Zdaniem władz w Brasilii - stolicy Brazylii - wnioski miały związek z wtorkowym spotkaniem Flavio Bolsonaro z zagranicznymi dyplomatami.
Były prezydent Brazylii skazany za zamach stanu
Flavio Bolsonaro deklaruje, że jego głównym celem jest odsunięcie od władzy obecnego lewicowego prezydenta Brazylii. Lula wygrał wybory prezydenckie pod koniec 2022 roku. Jego rywalem był wówczas ubiegający się o reelekcję skrajnie prawicowy Jair Bolsonaro, który nieznacznie przegrał. Wkrótce potem, 8 stycznia 2023 r., niezadowoleni z wyniku głosowania sympatycy Bolsonaro przypuścili szturm na główne urzędy państwowe w stolicy, w tym na siedzibę głowy państwa.
We wrześniu 2025 roku Sąd Najwyższy Brazylii uznał zamieszki za nieudaną próbę zamachu stanu, na którego czele stał Bolsonaro. Były prezydent został za to skazany na 27 lat i trzy miesiące więzienia. Karę odbywa obecnie w formie aresztu domowego.