Co najmniej 100 osób odniosło obrażenia w wyniku potężnego pożaru gazociągu na obrzeżach stolicy Malezji, Kuala Lumpur. W domach w miejscowości położonej w pobliżu miejsca pożaru uwięzieni zostali ludzie.
Pożar gazociągu wybuchł we wtorek rano czasu lokalnego.
Dowódca straży pożarnej w stanie Selangor, w którym leży Kuala Lumpur, Wan Md Razali Wam Ismail, mówił początkowo stacji TV Astro Awani, że ranne zostały 33 osoby, z których sześć przewieziono do szpitala. Ostatecznie liczba osób, które odniosły obrażenia wzrosła do co najmniej 100.
Źródła w straży pożarnej powiedziały agencji AFP, że nikt nie zginął, ale ucierpiało około 50 okolicznych domów.
Uwięzieni ludzie
W domach w miejscowości Kuala Sungai Baru, położonej w pobliżu miejsca pożaru, są uwięzieni ludzie – powiedział malezyjskiej państwowej agencji Bernama szef Komitetu ds. Zarządzania Sytuacjami Kryzysowymi w stanie Selangor, Mohd Najwan Halimi.
Pożar wybuchł po wycieku gazu na odcinku 500 m gazociągu państwowej firmy Petronas w mieście Puchong.
Z miejsca dotkniętego pożarem musieli uciec ludzie świętujący ostatni dzień ramadanu. - Nagle usłyszeliśmy silny wybuch, a potem nastąpił totalny chaos - powiedział dziennikowi "The Star" świadek, który mieszka w odległości 200 m od miejsca pożaru.
Uruchomione centrum pomocy
Gubernator stanu Selangor Amirudin Shari podał, że w lokalnym meczecie uruchomiono tymczasowe centrum pomocy, w którym można zostać do czasu ugaszenia pożaru i zakończenia akcji ratunkowej.
Malezja jest krajem zamieszkanym w większości przez muzułmanów.
Autorka/Autor: tas/kg
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: FAZRY ISMAIL/PAP/EPA