Najnowszy bilans rannych we wtorkowych zamachach w Brukseli. Belgijskie ministerstwo zdrowia podało, że obrażenia odniosło ponad 300 osób.
Biuro minister Maggie de Block poinformowało, że łącznie w dwóch zamachach w Brukseli we wtorkowy poranek - na lotnisku i w metrze - rannych zostało ponad 300 osób.
61 osób na intensywnej terapii
150 osób wciąż przebywa w szpitalach w stolicy Belgii i na jej obrzeżach. Z tych pacjentów 61 jest leży na oddziałach intensywnej terapii.
Od wtorku nie udało się zidentyfikować czterech rannych osób, które są w śpiączce lub śpiączce farmakologicznej, a nie znaleziono przy nich dokumentów.
Większość rannych cierpi na poważne oparzenia powstałe w wyniku wybuchu ładunków. Bomby miały też metalowe elementy. W ciałach wielu pacjentów znaleziono śruby i gwoździe.
Cześć osób, które odniosły lżejsze obrażenia i nie chciały jechać do szpitali we wtorek, zgłosiło się tam w środę, na przykład w związku z problemami ze słuchem.
Belgijskie MSZ jest w kontakcie z resortami ponad 40 krajów, których obywatele ucierpieli w zamachach.
Po ataku na lotnisku Zaventem zostało z niego ewakuowanych ponad 2,2 tys. osób podróżujących do lub z Brukseli. W środowy wieczór w centrach pomocy przebywało jeszcze około 800 z tych osób.
We wtorkowych zamachach zginęły co najmniej 32 osoby. Wciąż nie jest pewne, czy bilans ofiar śmiertelnych nie wzrośnie.
Autor: adso//rzw / Źródło: Guardian