Samolot należący do firmy Aerodiana wystartował z lotniska w mieście Pisco i rozbił się na polu około sześć kilometrów od miasta Nazca. Ministerstwo Transportu i Łączności Peru przekazało w komunikacie, że była to niewielka maszyna Cessna Caravan C-208. Samolot wystartował z miasta Pisco o godzinie 12.10 lokalnego czasu (19.10 czasu polskiego).
"Nikt nie przeżył katastrofy"
"Na pokładzie znajdowało się dwóch członków załogi oraz jedenastu pasażerów narodowości włoskiej, niemieckiej i hiszpańskiej. Celem lotu był przelot turystyczny nad geoglifami z Nazca" - czytamy w komunikacie resortu.
Ministerstwo przekazało, że około godziny 13 czasu lokalnego piloci zgłosili wieży kontroli lotów awarię, po czym utracono z nimi kontakt. W okolicę ostatniej pozycji samolotu wysłano ekipy ratunkowe, które znalazły wrak maszyny. "Niestety potwierdzono, że nikt nie przeżył katastrofy" - poinformowano w oświadczeniu.
- Ofiary to siedmiu Włochów, dwóch Niemców i dwóch Hiszpanów, a także dwóch członków załogi - powiedział dziennikarzom Roger Sarmiento, burmistrz okręgu Vista Alegre, którego cytuje Reuters.
Wracali z lotu widokowego
Według informacji przekazanych lokalnej prasie przez policję do wypadku doszło w czasie, gdy samolot przygotowywał się do powrotu z lotu widokowego - podał Reuters. Po uderzeniu w ziemię Cessna miała stanąć w płomieniach, co uniemożliwiło pomoc ewentualnym rannym.
Reuters podkreśla, powołując się na lokalne media, że dzień przed katastrofą nad geoglifami z Nazca wstrzymano loty z powodu silnego wiatru i ograniczonej widoczności.
Geoglify z Nasca, gigantyczne rysunki i figury geometryczne wyryte w ziemi na pustynnych płaskowyżach, są jedną z największych atrakcji turystycznych Peru. Co roku przyciągają około 100 tysięcy turystów, którzy zwykle oglądają je z lotu ptaka, z pokładu niewielkich samolotów.