Trzy śmiertelne wypadki w Tatrach jednego dnia

Śmigłowiec TOPR
Ćwiczenia TOPR w Tatrach
Źródło wideo: Kontakt24 / Szymon
Źródło zdj. gł.: TVN24
W sobotę w Tatrach doszło do trzech śmiertelnych wypadków - w tym jednego na Słowacji. Ratownicy ostrzegają, że obecnie w górach panują trudne warunki, które mogą powodować odwodnienie i zmęczenie organizmu. Apelują o odpowiednie planowanie tras.

Do pierwszego wypadku doszło w rejonie Skrajnej Sieczkowej Przełęczy. Turysta spadł ze szlaku w kierunku Doliny Buczynowej.

- Najprawdopodobniej doszło do potknięcia lub poślizgnięcia, utraty równowagi i upadku z dużej wysokości – powiedział ratownik dyżurny TOPR.

O zdarzeniu centralę TOPR powiadomili przypadkowi świadkowie. Ratownicy dotarli na miejsce, jednak życia turysty nie udało się uratować. Jego ciało zostało przetransportowane na pokładzie śmigłowca TOPR do Zakopanego.

Wypadek podczas wspinaczki

Do drugiego wypadku doszło podczas wspinaczki na ścianie Mięguszowieckiego Szczytu w rejonie Morskiego Oka. Ratowników o zdarzeniu powiadomił partner wspinaczkowy ofiary.

- W czasie wspinaczki doszło do tragicznego wypadku. Na razie nie dotarły do nas szczegóły tego zdarzenia – przekazał ratownik dyżurny TOPR. Ciało mężczyzny zostało przetransportowane śmigłowcem do Zakopanego.

Śmierć polskiego turysty na Słowacji

Trzeci śmiertelny wypadek miał miejsce w sobotę po południu w rejonie Skrajnej Rzeżuchowej Turni w słowackich Tatrach Wysokich. Centrum operacyjne Górskiej Służby Ratowniczej (HZS) otrzymało wiadomość telefoniczną o upadku wspinacza w rejonie Skrajnej Rzeżuchowej Turni, z popularnej taterniczej trasy "Droga przez książkę". Kobieta, która przekazała informację, nie miała z taternikiem żadnego kontaktu.

Do wypadku doszło w rejonie Skrajnej Rzeżuchowej Turni
Do wypadku doszło w rejonie Skrajnej Rzeżuchowej Turni
Źródło zdjęcia: HZS

O wsparcie poproszono załogę śmigłowca ratowniczego z Popradu, który na pokład zabrał ratownika górskiego i z lekarzem poleciał na miejsce zdarzenia. "W tym czasie zgłaszającej udało się dotrzeć do mężczyzny i zgodnie z telefonicznymi instrukcjami rozpoczęła akcję resuscytacji krążeniowo-oddechowej" - poinformowała HZS. Ze schroniska przy Zielonym Stawie na miejsce zdarzenia wyruszył również pracownik schroniska z defibrylatorem AED.

"Niestety, pomimo wysiłków wszystkich zaangażowanych osób, lekarz mógł jedynie stwierdzić zgon 37-letniego polskiego alpinisty" - poinformowali ratownicy.

Duży ruch turystyczny

Sobota była kolejnym dniem z bardzo dużym ruchem turystycznym w Tatrach. W górach panują upalne warunki, a wysoka temperatura zwiększa ryzyko odwodnienia i szybkiego zmęczenia organizmu.

Ratownicy apelują, aby przed wyjściem w góry sprawdzić prognozę pogody, odpowiednio zaplanować trasę i mieć ze sobą zapas wody. W wyższych partiach Tatr warunki mogą zmieniać się bardzo szybko. Na niedzielne popołudnie prognozowane są burze.

Źródło: PAP
Czytaj także: