Pentagon musi zbadać chiński "podziemny Wielki Mur", gdzie ma być jądrowy arsenał

TVN24

globalsecurity.orgPodziemne tunele mają kryć mobilne wyrzutnie, które są tam bezpieczne od ataku

W najnowszym projekcie budżetu Pentagonu podpisanym przez Baracka Obamę pojawił się zapis, zmuszający wojsko do przygotowania raportu na temat tajemniczej sieci tuneli, w której Chińczycy mają ukrywać swój arsenał jądrowy.

Zgodnie z podpisanym przez prezydenta aktem prawnym, który pierwotnie przygotował Pentagon, a po czym zmodyfikował Kongres, wojsko ma czas do 15 sierpnia, aby przygotować raport.

Nie sprecyzowano, czy dokument ma zostać udostępniony publicznie. Można się jednak spodziewać, że będzie zawierać wiele materiałów opartych na tajnych danych wywiadu, więc przynajmniej w części zostanie utajniony.

Większe zagrożenie

Zapis na temat raportu dodał do budżetu Pentagonu Kongres. Jego członkowie wyrazili w ten sposób swoje zaniepokojenie raportem grupy ekspertów z Uniwersytetu Georgetown. W 2011 roku opublikowali oni raport zatytułowany "Strategiczne implikacje chińskiego podziemnego Wielkiego Muru".

Stwierdzono tam, iż Chińczycy posiadają wielki kompleks podziemnych instalacji, w których ukrywają swój arsenał jądrowy, o którym od kilku lat spekulowano na podstawie skąpych informacji pojawiających się w chińskim internecie. Łączna długość tuneli ukrytych głęboko pod górami w kilku regionach kraju ma sięgać pięciu tysięcy kilometrów.

Z rozmiaru kompleksów analitycy wysnuli wniosek, iż chiński arsenał jądrowy jest znacznie większy, niż oficjalnie podawana przez Pentagon liczba - około 300 głowic. W dokumencie stwierdzono, że są to raczej trzy tysiące. Stany Zjednoczone mają natomiast "zaledwie" 2,2 tysiąca głowic gotowych do użycia.

Oszacowanie nieznanego

Pentagon oficjalnie nie odniósł się do twierdzeń analityków z Georgetown. Nie zrewidował też swoich jawnych szacunków na temat chińskiego arsenału jądrowego. Członkowie Kongresu, gdzie silne jest lobby starające się podkreślać zagrożenie ze strony Chin, postanowili więc zmusić wojsko do reakcji na raport cywilów i zapisali to w ustawie stanowiącej podstawę budżetu Pentagonu.

W dokumencie, który ma przedstawić szef Dowództwa Strategicznego USA (STRATCOM, dowództwo odpowiadające między innymi za wywiad i broń jądrową), Kongresmeni chcą przeczytać dokładną ocenę chińskiego arsenału jądrowego, tak jak to widzi Pentagon.

W raporcie ma być porównanie potencjałów strategicznych obu państw, ich perspektyw rozwoju i problemów. Kongresmeni chcą się też dowiedzieć, jak wojsko USA mogłoby i czy w ogóle byłoby w stanie, zneutralizować "podziemny Wielki Mur".

Przerysowana rzeczywistość?

Warto zaznaczyć, że dokument analityków z Uniwersytetu w Georgetown spotkał się z poważną krytyką. Hans Kristensen, czołowy specjalista Federacji Amerykańskich Naukowców ds. broni jądrowej, określa doniesienia o rzekomym wielkim rozmiarze chińskiego arsenału jądrowego jako "mylne". Jego zdaniem Pentagon do raportu się nie odnosi, bo uznaje go za z gruntu błędny.

Zdaniem Kristensena, niektórzy Kongresmeni są jednak jak najbardziej zainteresowani podgrzewaniem atmosfery konfliktu z Chinami, które uznają za "mały ZSRR". Dla tego w sposób jawny domagają się raportu od wojska o "podziemnym Wielkim Murze". Atmosferę niepewności w kontekście potencjału militarnego Chin ma też podkręcać, "rosnąca tajemniczość służb wywiadu i wojska w tym zakresie"

- Chiny i USA zaczynają niebezpieczny taniec, który tylko zwiększy napięcia militarne i potencjalnie może doprowadzić do małej Zimnej Wojny na Pacyfiku - twierdzi Kristensen.

Autor: mk//kdj / Źródło: Defense News