"Bardzo cierpieliście". Papież Leon XIV przemówił do Libańczyków

Papież Leon XIV w Libanie
Co przyniesie wizyta papieża Leon XI w Libanie? O tym Tomasz Terlikowski
Źródło: TVN24
Jesteście narodem, który nie ustępuje, ale w obliczu prób zawsze potrafi z odwagą odrodzić się na nowo - oświadczył Leon XIV w swoim wystąpieniu. Papież spędzi w Libanie trzy dni. Jest to drugi etap jego pierwszej zagranicznej podróży poza granice Włoch.

Papież przybył do Libanu w niedzielę, skąd przyleciał z Turcji, w której wcześniej złożył czterodniową wizytę. Na lotnisku w Bejrucie powitali go prezydent Joseph Aoun i premier Nawaf Salam. W czasie przejazdu papieża na trasie z lotniska do Pałacu Prezydenckiego witały go tysiące ludzi.

Leon XIV przeprowadził z Aounem i Salamem rozmowy w Pałacu Prezydenckim, gdzie następnie wygłosił przemówienie do przedstawicieli władz i społeczeństwa kraju. W jego czasie przywołał hasło swojej wizyty, czyli "błogosławieni, którzy wprowadzają pokój". - Jest wielką radością spotkać się z wami i odwiedzić tę ziemię, gdzie pokój jest czymś więcej niż tylko słowem: tutaj pokój jest pragnieniem i powołaniem, jest darem i ciągle otwartym placem budowy - mówił.

Papież Leon XIV w Libanie
Papież Leon XIV w Libanie
Źródło: Yara Nardi / Reuters / Forum

Przemówienie papieża do Libańczyków

Zdaniem papieża Libańczycy są "narodem, który nie ustępuje, ale w obliczu prób zawsze potrafi z odwagą odrodzić się na nowo". - Wasza odporność jest nieodzowną właściwością prawdziwych budowniczych pokoju: dzieło pokoju jest bowiem ciągłym rozpoczynaniem od nowa - stwierdził.

Zwrócił on również uwagę na sytuację globalną. - Wokół nas, niemal na całym świecie, wydaje się zwyciężać pewien rodzaj pesymizmu i poczucie bezsilności. Ludzie wydają się nie być już w stanie nawet zadać sobie pytania, co mogą zrobić, aby zmienić bieg historii. Ważne decyzje wydają się być podejmowane przez nielicznych i często ze szkodą dla dobra wspólnego, co uznaje się wręcz za nieuniknione przeznaczenie - powiedział.

- Bardzo cierpieliście z powodu skutków ekonomii, która zabija, globalnej nietrwałości, która ma druzgocące skutki również na Bliskim Wschodzie, radykalizacji tożsamości i konfliktów, ale zawsze chcieliście i potrafiliście rozpocząć od nowa - zaznaczył. Wyraził też pragnienie, by Libańczycy mówili jednym językiem: językiem nadziei.

Papież Leon XIV
Papież Leon XIV
Źródło: PAP/EPA/ALESSANDRO DI MEO

Papież położył również nacisk na to, że nie ma trwałego pojednania bez wspólnego celu, bez otwartości na przyszłość, w której dobro przeważa nad złem doznanym lub wyrządzonym w przeszłości bądź obecnie. Wskazał na znaczenie rozwoju cywilizacji miłości i pokoju. - Kościół nie tylko troszczy się o godność osób przemieszczających się do innych krajów, ale chce, aby nikt nie był zmuszony do wyjazdu i aby każdy, kto tego pragnie, mógł bezpiecznie powrócić - mówił.

Papież Leon XIV w Libanie
Papież Leon XIV w Libanie
Źródło: EPA/VATICAN MEDIA

Leon XIV mówił o niezastąpionej, jak ocenił, roli kobiet w żmudnym i cierpliwym wysiłku na rzecz utrzymania i budowania pokoju. - Nie zapominajmy, że kobiety mają szczególną zdolność do działania na rzecz pokoju, ponieważ potrafią pielęgnować i rozwijać głębokie więzi z życiem, ludźmi i miejscami. Ich udział w życiu społecznym i politycznym, podobnie jak w życiu ich własnych wspólnot religijnych (...), stanowi na całym świecie czynnik prawdziwej odnowy - powiedział.

Plan wizyty papieża w Libanie

W poniedziałek Leon XIV pojedzie do miejscowości Annaja, znanego chrześcijańskiego centrum pielgrzymkowego. W tamtejszym monasterze maronickim będzie modlił się przy grobie świętego Szarbela Machlufa, mnicha i pustelnika, który żył w XIX wieku. Kanonizował go w 1977 roku papież Paweł VI.

W narodowym sanktuarium maryjnym w Harissie Leon XIV spotka się z duchowieństwem.

W Bejrucie weźmie udział w wydarzeniu ekumenicznym i międzyreligijnym na placu Męczenników, a potem spotka się z młodzieżą w miejscowości Bkerke, gdzie znajduje się siedziba maronickiego patriarchy Antiochii.

We wtorek, który będzie ostatnim dniem wizyty Leona XIV w Libanie, papież odwiedzi rano szpital w Bejrucie prowadzony przez siostry franciszkanki. Pomodli się też w miejscu w porcie, w którym 4 sierpnia 2020 roku w ogromnej eksplozji zginęło ponad 200 osób, a 7,5 tysiąca zostało rannych.

Na zakończenie pobytu papież odprawi mszę na wybrzeżu. Po południu wróci do Rzymu.

Liban a wspólnota katolicka

Liban to kraj z największą wspólnotą katolicką na Bliskim Wschodzie. Islam wyznaje około 57 procent jego mieszkańców, a chrześcijanie stanowią ponad 36 procent ludności - większość wśród nich stanowią maronici.

Kraj ten jest ostoją kościoła maronickiego, który pozostaje w pełnej jedności ze Stolicą Apostolską. Kościół ten powstał w IV wieku na terenach dzisiejszej Syrii, a założył go święty Maron z gór Taurus. Od 2011 roku patriarchą maronickim jest kardynał Bechara Boutros Rai.

Pierwszym w dziejach papieżem, który odwiedził Liban, był Paweł VI, który przyjechał tu 2 grudnia 1964 roku. Kraj ten znalazł się na trasie jego pielgrzymki do Indii. Z kolei Jan Paweł II złożył wizytę w Libanie w maju 1997 roku. Przybył tam po wielokrotnie ponawianych apelach o zakończenie 15-letniej wojny domowej. We mszy na placu Męczenników pod przewodnictwem polskiego papieża uczestniczyło około pół miliona osób.

We wrześniu 1992 roku Liban odwiedził Benedykt XVI. Była to jego ostatnia zagraniczna podróż przed abdykacją. We mszy, którą odprawił w tym samym miejscu, w którym odbędzie się msza pod przewodnictwem Leona XIV, uczestniczyło około 350 tysięcy osób.

Trudna sytuacja na Bliskim Wschodzie

Sytuacja w Libanie jest napięta. Izrael atakuje południe kraju, tłumacząc to koniecznością osłabienia wspieranego przez Iran libańskiego ugrupowania Hezbollah. Jednocześnie Izrael kilkakrotnie ostrzelał pozycje stacjonujących na granicy obu państw sił pokojowych ONZ (UNIFIL), co zostało uznane za naruszenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i spotkało się z międzynarodowym potępieniem.

Do ostatniego poważnego incydentu doszło 16 listopada, gdy siły pokojowe oskarżyły armię izraelską o otwarcie ognia do jej żołnierzy. UNIFIL wezwał armię izraelską do "zaprzestania wszelkich agresywnych działań i ataków na żołnierzy sił pokojowych (...), którzy pracują nad przywróceniem stabilności, do której dążą zarówno Izrael, jak i Liban".

Na tydzień przed przybyciem papieża armia Izraela poinformowała o ataku przeprowadzonym na południowych obrzeżach Bejrutu. Celem ostrzału był Hajtam Ali Tabatabai, faktyczny szef sztabu Hezbollahu, uważany za drugiego najważniejszego przywódcę tej grupy. Co najmniej 20 osób zostało rannych - podały źródła medyczne. Na dwa dni przed przyjazdem papieża przywódca Hezbollahu Naim Kasem oświadczył, że jego grupa ma prawo odpowiedzieć na zabicie Tabatabaia.

W listopadzie Izrael zintensyfikował naloty na południowy Liban, prowadząc kampanię niemal codziennych ataków, które - jak twierdzi - mają na celu zablokowanie odrodzenia się sił militarnych Hezbollahu w strefie przygranicznej. Izrael powstrzymywał się dotąd od ataków na Bejrut.

OGLĄDAJ: Sugestia prezydenta i odpowiedź rządu. "Ugrzęźliśmy w absurdalnych sporach"
Kraśko, Zalewska, Piotrowski

Sugestia prezydenta i odpowiedź rządu. "Ugrzęźliśmy w absurdalnych sporach"
NA ŻYWO

Kraśko, Zalewska, Piotrowski
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: