Para puchaczy śnieżnych - pełnych majestatu sów z obszarów arktycznych - pojawiła się w ostatnich dniach na plaży nad Jeziorem Michigan w Chicago. Goście z daleka przyciągnęły tłumy obserwatorów i miłośników ptaków. Zwierzęta widziano w okolicy plaży i mola przy Montrose Point Bird Sanctuary na północy miasta, a trzeciego osobnika wypatrzono kilka kilometrów dalej na południe - opisuje agencja informacyjna Associated Press.
Tłumy ludzi wcale im nie przeszkadzają
Jak podaje stowarzyszenie Chicago Ornithological Society, informacje o pojawieniu się puchaczy krążyły w drugiej połowie listopada po lokalnych forach ornitologicznych. W sobotę 22 listopada ponad sto osób zebrało się na betonowym molo, by wypatrywać owych ptaków.
- Przez cały dzień (puchacze - red.) przylatywały i odlatywały. To niesamowite, że ptaki akceptują tak dużą liczbę ludzi - mówił Sean Clark, obserwator ptaków i entuzjasta fotografii. Jak zauważył, niepokój w nich wywołały jedynie nadlatujące sokoły wędrowne. Wówczas puchacze otwierały szerzej oczy i trzepotały skrzydłami, choć nadal nie odfruwały.
Ptaki trudno jest badać
- Ich koczowniczy tryb życia sprawia, że trudno je badać, a nawet dostrzec pewne wzorce (ich zachowań - red.) - zwrócił uwagę Edward Warden, prezes Chicago Ornithological Society - Nikt nie wie, dokąd zmierzają - dodał.
Ich wcześniejsze niż zwykle pojawienie się i dłuższy pobyt budzą spekulacje o możliwym "boomie migracyjnym", czyli masowej migracji. W przeszłości w Chicago pojawiało się nawet kilkanaście osobników tych ptaków.
Puchacze śnieżne spędzają lato na terenach położonych na północ od koła podbiegunowego, a zimą część z nich migruje do południowej Kanady oraz północnych stanów USA. Na świecie gatunek ten jest klasyfikowany przez przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody (IUCN) jako narażony.
W Chicago puchacze śnieżne polują głównie na drobne ssaki i ptaki wodne. Warto podkreślić, że ich obecność się w mieście trudno przewidzieć. Zwykle w grudniu obserwuje się zaledwie kilka osobników, a niekiedy nie pojawia się żaden. Liczba puchaczy śnieżnych w tym mieście zmienia się z zimy na zimę.
Autorka/Autor: Julia Zalewska-Biziuk
Źródło: Associated Press
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock